|
Jeszcze raz. Podstawa. Firma gdzie pracuje 40 chłopa. Część nazwijmy to jest profesjonalistami - Rodado - od takich wymagasz. Część to dzieci Duda itp (mamy taką patologie że dla nas 20 latek traktowany jest jak junior bo nie robi postępów więc przedłuża się mu ten młodzieńczy juniorski wiek i czeka aż odpali) - tacy się uczą, od takich wiele nie wymagasz. Część to kaleki i lesery - Basha, Sapala, Omrani itp. - tacy po prostu są, od nich się nic nie wymaga.
Place są zróżnicowane, niejedna kaleka i leser może zarabiać więcej niż profesjonalista.
Dlaczego u nas zawsze na początku jest pięknie, za każdego trenera?
Stawiam tezę, że dlatego, że każdy ma jakieś nadzieję na nowe otwarcie, że coś się zmieni w końcu oraz przez to, że trener nie jest jeszcze wtajemniczony w ten syf więc też podchodzi do wszystkiego bez nerwów.
Im dalej sezonu tym nerwy wszystkim puszczają. Zaczynają się problemy i myślenie. Z 40 chłopa nie ma 11 do gry, nie ma komu usiąść na ławce. Profesjonaliści się w....iają że zarabiają mniej niż kaleki, że na nich wiecznie jest presją i wymagania a 30-35 chłopa nic nie musi bo albo ma kontuzję, albo wraca do formy albo jest dzieckiem.
Jeśli trener zacznie jeszcze sapać do profesjonalistów to tym gorzej. Kto chce pracować w formie gdzie wszystko jest na jego głowie i jeszcze o....... dostanie za to?
Trener na początku z nadziejami że fajna drużyna, klub uznany, z przeszłością. Później się okazuje że jest w potrzasku i sam nie wie co robić.
Tak widzę strukturę naszego klubu i kluczowy problem.
Jest to oczywiście wina ludzi, którzy z tego klubu zrobili cyrk. Od wielu lat mamy co rundę/sezon przebudowę kadry po kilkanaście transferów wyjściowych i wejściowych, od 5 lat odchudzamy kadrę bo mamy 40 nazwisk i od 5 lat do gry jest z 10 chłopa (jak dobrze pójdzie).
Jest to toksyczny i patologiczny model funkcjonowania. Wiąże się to tez z marnowaniem pieniędzy itp.
O innych kwestiach już nie wspominam, bo na pewno gra w klubie gdzie właściciel jest influencerem też nie pomaga.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|