|
Cieszy mnie brak wejścia do drugiej tury w wyborach na prezydenta miasta Krakowa kandydata kleru i PiS-u niejakiego Kmity.
Od nowego prezydenta Krakowa oczekuję jednej prostej rzeczy - aby decyzje o przyszłości Krakowa nie zapadały na Franciszkańskiej i żeby w końcu Kraków podążył drogą Warszawy - musi nastąpić znaczne zmniejszenie roli kleru.
Warszawie to wyszło na dobre - jest pięknie rozwijającym się miastem.
Kraków w ostatnich latach oddalił się znacząco od Warszawy i w zasadzie też nie jest już miastem nr 2 - wzrost Wrocławia i Gdańska.
Przed Olkiem Miszalskim trudne zadanie, bo mam nadzieję, że on wygra.
Pierwsze dwie rzeczy do zrobienia to: przeniesienie grobu Kaczyńskich z Wawelu i z Krakowa oraz całkowita likwidacja kultu Wojtyły w Krakowie.
|