Grupa narzekaczy widzi wszędzie winę trenera, ale za to ewidentny przekręt z czerwoną kartką w 4 minucie usprawiedliwia. "Sędzia się wybroni"

. I faktu, że grając cały mecz w jednego mniej daliśmy radę wyrównać też nie widzą. Sprawę zawalił Raton bo gdyby nie jego lekkomyślne podejście była szansa na remis.
Per aspera ad astra.
Nic nie jest stracone.