|
Czerwona kartka niezasłużona, ale Jaroch oczywiście dał do niej również pretekst: tą piłkę powinien szybciej wybić.
Wiadomo że sędziowie będą nas krzywdzić tak jak zawsze w ostatnich latach. nie należy im tego ułatwiać.
Znamienne, że wszystkie największe problemy w tym sezonie (i nie tylko tym zresztą) tworzą nam indywidualnymi popisami tzw. "polscy uznani ligowcy" lub rzekomi "młodzi zdolni":
Sapała z Odrą, Duda z Podbeskidziem, Krzyżanowski z Chrobrym, Szot z Arką, teraz Jaroch. Jakoś nie Hiszpanię, na których część osób najwięcej próbuje standardowo narzekać gdy nie idzie, a zwłaszcza Koaliczek.
Najwięcej punktów potraciliśmy i najwięcej problemów mamy zawsze właśnie nie przez Hiszpanów, tylko przez te dwie powyższe grupy.
Dodatkowo dzisiaj tragicznie grał Szot: użyję ulubionego sformułowania Pana Kakałko z forum: to był prawdziwy ręcznik, a nie zawodnik na boisku. Bardzo dobrze, że Rude znów czujnie zarządza meczem i go zdjął.
Miki na razie na prawej stronie trzyma zwykły poziom Jarocha: czyli najwyżej przeciętnie, ale to nie jest jego pozycja. Mimo to nie gra znacznie gorzej niż zwykle gra tamten.
Alf potwierdza zwyżkę formy, znów najlepszy na boisku. bardzo ładne Indywidualne zagranie, po którym wyrównaliśmy.
Goku dziś się stara i walczy nawet w destrukcji. A że jest w tym cieniutki to już inna sprawa.
Carbo dobrze.
Grając w dziesięciu jesteśmy lepsi niż Motor grający w jedenastu, przynajmniej na razie.
Ostatnio edytowane przez Markus : 07.04.2024 o godz. 13:25.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|