MaLk napisał(a):

Znaczy... wiesz, że w tym sezonie 2 (dwa!) wygrane mecze z rzędu to była mission impossible dla Rudego i (prawie) dla Sobolewskiego? Sobolewski raz wygrał dwa mecze z rzędu, Jop też. A Ty mówisz o czterech lub więcej.
Oczywiście, że jeśli w każdym meczu będą grać tak jak z Piastem (zakładając, że fizycznie i wolicjonalnie jest to możliwe), to teoretycznie mogą wygrać i te wszystkie mecze do końca. Ale to akurat właśnie należałoby rozpatrywać w kategoriach cudu, a co najmniej mało prawdopodobnej, drastycznej i całkowitej zmiany tego, co było do tej pory.
|
Jeżeli nie będziemy w stanie wygrać kilka razy z rzędu to nie wejdziemy bezpośrednio i tyle. Natomiast skoro Lecha potrafi, Katowice potrafią (ciekawe komu seria się skończy) to nie ma żadnego powodu żeby dla nas miało to być niemożliwe. Zwłaszcza kiedy zasadniczy powód dotychczasowej gry w kratkę został rozpoznany. W głowach naszych piłkarzy pokutowała mrzonka, że bez zapieprzania na boisku samą przewagą umiejętności mogą wygrywać mecze. Dwa ostatnie wszystkim chyba uzmysłowiły jak fundamentalną sprawą jest zaangażowanie i walka. Wiarę w siebie mamy już od dawna, wiele razy wygrywaliśmy dzięki temu w końcówkach, jeżeli dołożymy do tego nastawienie w każdym meczu to seria której potrzebujemy będzie miała miejsce.