viktor56 napisał(a):

Jak już tak się przywiązywać do tego co kto z nich naobiecywał, to Gibała powiedział, że nie będzie podnosił kosztów najmu stadionu, a Mazur, który teraz skumał się z Miszalskim, explicite, że miasto powinno się przyłożyć do tego, żeby Wisła wróciła na swoje miejsce.
https://sport.lovekrakow.pl/aktualno...zac_54714.html
Mi się osobiście nie podoba, że Gibała postanowił gadać, że jako prezydent nikomu nie kibicuje - tak jakby osobiste bycie kibicem Wisły, albo Cracovii, wykluczało konstruktywną rozmowę z przedstawicielami innych klubów sportowych w mieście i miało prowadzić do niechęci i działania na szkodę wszystkich innych.
|
Tyle że Gibała się po prostu tym nie interesuje. Więcej zapytaj 50% krakowian, a już w szczególności z 80% kobiet i 80% ludzi under 25 i też nie ma żadnych sympatii, co najwyżej "w rodzinie ojciec kibicował"
I tu akurat jest podobnie z Gibała, choć wiadomo komu kibicuje jego chrzestny oraz kuzyn i gdzie swoje inwestycje prowadziła jego rodzina. Tutaj można ewentualnie oczekiwać że w stosunku Wisły będzie w najgorszym wypadku neutralny, choć ogólnie bym nie chciał żeby został prezentem Krakowa. Jego populizm i fanatyzm ekologiczny przekracza wszelkie granice.
Majchrowski neutralny nie był. I to tyle w kwestii plusów Gibały.
Z innych kandydatów: kibicowanie Wiśle deklarował Misztalski i Mazur (który się wycofał, a szkoda).
Kmita jak cała jego świta będzie głównie rzucał kasa, bo to ich polityka.
Komarewicz - nie mam zdania, ale raczej bliżej mu do 2 strony.
No a Kulig... Młodsza wersja Majchrowskiego.
Tak czy siak będzie zaskoczenie jeśli będzie inna para w finale niż Gibała - Kulig/Kmita
Reszty kandydatów nie rozważam na poważnie
Patryko napisał(a):

Bardzo dobrze, że nie myślą o dotowaniu z moich pieniędzy sportu zawodowego. Dotowanie klubów piłkarskich z budżetów miast jest patologią, z którą trzeba walczyć, a nie ją wspierać.
Racjonalizacja kosztów najmu stadionu jak najbardziej tak, dotowanie Wisły z budżetu miasta jak najbardziej nie.
|
Co do clue racja ale... Czy masz coś przeciwko płaceniu za reklamę? Kraków co roku wydaje na reklamę w Polsce i za granicą setki tysięcy złotych. W partycypacji tych kwot powinny uczestniczyć marki które propagują Kraków w Polsce i na świecie.
Ostatnio za sprawą Wisły o Krakowie za darmo pisano w hiszpańskiej Marce. Ile by za taki artykuł sponsorowany zapłaciło miasto Kraków?