|
Słuchałem debaty kandydatów na prezydentów Krakowa. Przy pytaniu dotyczącym planów wobec klubów sportowych wszyscy mnie rozczarowali i odpowiadali w sposób, który jako Wiślaka mnie nie zadowala. Najdalej idące deklaracje złożył Kmita, popierany przez PiS: jako jedyny powiedział, że miasto powinno obniżyć klubom opłaty za użytkowanie obiektów infrastruktury miejskiej, powiedział też coś o bonie sportowym wysokości 1000 zł dla każdego dzieciaka zapisanego do jakiegoś miejskiego klubu. Gdyby potem pieniądze z takich bonów zasilały naszą akademię Wisły, byłoby to w jakimś stopniu dla nas korzystne.
Pozostali nie składali żadnych konkretnych deklaracji wsparcia Wisły, czy obniżenia jej dotychczasowych kosztów działalności. Niemile zaskoczył mnie tu zwłaszcza Gibała, podobno sportowiec i kibic, który przede wszystkim chce stawiać na rozwój sportu amatorskiego i na tym się koncentrować. Ja w tej sytuacji na niego nie będę głosował. Marnie to wygląda. Szkoda, że w sposób najbardziej odpowiadający interesom Wisły wypowiada się akurat Kmita.
Ostatnio edytowane przez Markus : 05.04.2024 o godz. 13:34.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|