wolfy napisał(a):

|
Dla piłkarzy chyba odwrotnie, niestety.
|
Możliwe że piłkarze poczuli, że to jedyna droga na sensownie wypromowanie się i wyrwanie z Krakowa.
Awans do finału PP, przy szęśliwym zbiegu okoliczności może pozwolić im zagrać w Europie, co jest większym motywatorem niż hardcorowa walka o awans do Esy.
Lepiej pokazać się na 5 min w EU i pójść do jakiegoś gównianego klubu w Grecji za duże pieniądze niż wypruwać flaki w Niecieczy.