LucjuszWielki napisał(a):
|
Villar, Baena, Bregu(zaciąg Hiszpański)
|
Bregu to Hiszpan? Jaki zaciąg hiszpański mieliśmy tej zimy, kiedy do klubu nie przyszedł niestety żaden nowy Hiszpan?

Niestety, bo są to zwykle bardzo dobre ruchy wzmacniające ten zespół.
I Albańczyk tym razem po wejściu wcale nie odstawał ani od reszty drużyny, ani od rywali. Pokazywał się do podań, bardzo dobrze wracał do obrony i pomagał Szotowi, asekurował go, grał w sposób zdyscyplinowany, pomimo, iż nie jest piłkarzem defensywnym i gra w destrukcji nie jest jego mocną stroną - podobnie zresztą jak gra napastników czy skrajnych pomocników Piasta w obronie. Ile razy przegrał pojedynek biegowy? Tą zmianę trzeba ocenić pozytywnie. To nie jest zawodnik atletyczny, ale samo w sobie to nie oznacza, że taki gracz odstaje fizycznie od innych, ani, że piłkarze o jego gabarytach i stylu gry są niepotrzebni lub z tego powodu nieprzydatni i z automatu gorsi od lepiej zbudowanych zawodników.
Kierując się tą zasadą nigdy nie należałoby wpuszczać na boisko na przykład Messiego.
LucjuszWielki napisał(a):
|
Swoją drogą po zejściu Szymona liczyłem na Omraniego bo po tym co zobaczyliśmy w Głogowie widać, że chłop jest jak skała i ciężko mu piłkę odebrać (komiczną sytuację z zagraniem głową pomijam)
|
Tu się zgadzam. Ciężko wyobrazić sobie, by jakikolwiek obrońca pierwszej ligi był w stanie przepchnąć Algierczyka, czy skutecznie zaatakować go ciałem, gdy mocno stanie na nogach i zajmie odpowiednią pozycję w rejonie pola karnego rywali.

Obalenie go bez faulu już na ten moment może być dla nich znacznie trudniejszym zadaniem niż przewrócenie Sobczaka, zwłaszcza gdy Omrani się zaprze.
Więc jeśli będzie mądrze się ustawiać i dostanie dobrą piłkę na strzał - czy to z główki, czy do nogi (a niegdyś strzelać potrafił bardzo dobrze) - to może być ciekawie.

Stąd do rozbijania autobusów, gdzie jest duże zagęszczenie zawodników i decyduje głównie nie szybkość, a właśnie siła fizyczna w walce o pozycję, a także myślenie, ustawienie się i technika strzału, to jest potencjalnie bardzo dobra opcja, o ile oczywiście będzie grał.
LucjuszWielki napisał(a):
|
Nie zawsze od razu, często podanie dalej.
|
Czyli jednak nie za każdym razem. Super.
Na tym polega futbol, że zawsze na którymś etapie akcji nie zakończonej zdobyciem gola zespół zdoła "zgasić" drużynę przeciwną, zablokować ją lub wymusić błąd.
Każda nasza akcja była "gaszona" przez Piasta poza dwoma momentami, każda akcja Piasta była gaszona przez Wiślaków poza jednym momentem. Futbol, a nie dowód, że w związku z tym Piast lepiej wyglądał fizycznie i lepiej sobie radził w tym elemencie.
Wiślacy dawali radę ominąć zarówno ich pressing jak i krycie. Oczywiście nie zawsze, podobnie jak ich rywale.
LucjuszWielki napisał(a):
|
Krótko: Poletanovic jest lepszy pod każdym względem. Marko w 1 lidze nie dość, że czyściłby środek to jeszcze byłby w czołówce strzelców. Co nie zmienia faktu, że Carbo jak na nas i 1 ligę jest bardzo cennym zawodnikiem.
|
Poletanovic na pewno nie był zawodnikiem lepszym od Carbo "pod każdym względem". Nie masz nic na poparcie tej tezy.
Ja już przedstawiłem elementy, w których moim zdaniem zdecydowanie góruje Carbo: technika, przegląd pola, gra w odbiorze, gra ciałem, efektywność podań w tym progresywnych, gra bez piłki, nawet gra w powietrzu. do tego nie jest kontuzjogenny, prawie zawsze jest zaangażowany, waleczny, nie cofa nogi, wydaje się nawet szybszy. Polatanovic miał lepsze co najwyżej tylko strzał i dośrodkowania. Przewartościowywanie go by wykazać rzekomą słabość Carbo w stosunku do tego konkretnego gracza z Ekstraklasy nie jest mądre.
LucjuszWielki napisał(a):
Zestawianie obok siebie zamachu na superpucharze czy gazów pisowskich wpuszczonych w atmosferę (o czym notorycznie przypominasz) z twierdzeniem o fizycznej dominacji piasta w środku pola jest dowodem na to, że sam prezentujesz podobny poziom absurdu co KOALIK, a nie ja
|
No cóż, tak długo jak będziesz stawiał absurdalne tezy o rzekomej przepaści fizycznej czy "w zwrotności,szybkości i dynamice" między Wiślakami a piłkarzami Piasta, tak długo będziesz nawiązywał do poziomu urojeń Koalika.

Po prostu.
LucjuszWielki napisał(a):
|
Nie analizowałem dokładnie co było tego przyczyną, sytuację widziałem z trybun, nie widziałem nawet powtórek - został załatwiony jak dziecko co najmniej dwa razy. Baena ani szybkości, ani super techniki NIE MA - jest po prostu zmiennikiem w 1 lidze.
|
Napisałem na czym polegał jego błąd. To nie jest zawodnik wolny, szybkość stanowi jego główne atut, co pokazywał wielokrotnie jesienią choćby w meczach z Katowicami czy pucharowym z Lechią. Oczywiście, że na tą chwilę nie jest zawodnikiem, który dałby sobie łatwo radę w Ekstraklasie.