Z innej strony - na parchatych stronach płacz że gramy w finale PP i najlepiej to nie pozwolić nam kibicom jechać na mecz do Wawy.
I jak tu się nie cieszyć jak znowu jesteśmy przyczyną płaczu i złości parchatej nacji

(Dziękuję drużynie i trenerowi za tą przyjemność delektowania się cierpieniem pasiastych)