Drozd : nigdy nie uprawiałeś żadnego sportu - to jest dla mnie oczywiste.
Twoje dyletanctwo wylewa się z każdego twojego posta o zapierdzielaniu.
Ale spoko, dalej żyj sobie w świecie, w którym akurat nasi piłkarze nie chcą wygrywać i nie chcą awansować, a ich największą ambicją jest przerżnąć sromotnie kolejny sezon
-----------------------------------
A co mi tam, niech ci będzie, spróbuję ci to wyjaśnić jeden jedyny raz.
Ja nie płaczę, że biedni zajechani piłkarze.
Ciężkie treningi też mają swoją rację bytu i z reguły się je stosuje na zgrupowaniach przedsezonowych, żeby zrobić bazę, podstawę, właśnie przesunąć własne granice.
Wtedy nogi są ciężkie, piłkarze są mało dynamiczni. Budują swoją kondycję. Niestety ma to negatywny wpływ na takie parametry jak start do piłki i przyśpieszenie - kluczowe parametry w tym sporcie.
My nie mamy w składzie gości, którzy są w stanie nagle trenować jak piłkarze Manchasteru City. To nie przypadek, że oni trafili do nas. Obciążenia muszą być tak dobrane, aby przed sezonem przesunąć ich granice możliwie jak najdalej, by potem w trakcie sezonu trenować z mniejszą intensywnością, tak aby te nogi nabrały świeżości. Jedną z kluczowych umiejętności trenera jest odpowiednie dobranie obciążeń treningowych do posiadanego materiału. Myślisz, że wystarczy leni na giewont pogonić jak za dawnych czasów

No niestety, z jakiegoś powodu zrezygnowano z tych form treningu deklu, bo są kontrproduktywne.
Jak dla mnie to Rude może ich zabiegać do wyżygu, przegonić przez 7 stawów Rysy i na słowacką stronę - mam to w piździe i się nad nikim nie lituje. Ja chce żeby dobrze grali i mieli nie tylko siłę biegać, ale i gazicho jak już się ruszą.
Np. za Sobolewskiego nie podobało mi się wiele rzeczy - generalnie jego introwertyczna natura miała zły wpływ na drużynę moim zdaniem. Uważam też, że miał słabe oko do dobierania opymalnego składu czy robienia odpowiednich zmian. Jednak przygotowanie fizyczne - conajmniej dwa poziomy wyżej niż Rude. Bo z jednej strony mieliśmy siły na 90 minut i nie biegaliśmy w takim jednostajnym tempie.
Ten cały twój brak zapieprzania z czegoś wynika. Ambicja i waleczność to jedna rzecz, a druga to przygotowanie motoryczne. Te rzeczy należy rozdzielić, a ty niestety nie potrafisz. Dla ciebie wszystko się rozbija o zapierdzielanie
