Cytat:
|
Kolejnym problemem jest poklepywanie zawodników po pleckach po każdym blamażu, ale to jest niestety swoisty standard od wielu lat. Czy pamięta ktoś trenera Wisły, który przyszedł na konferencję i konkretnie zjechał zawodników za brak zaangażowania w grę?
|
A teraz postawmy się na miejscu trenera. Wchodzisz w gówno, które ulepił Królewski. Klub to zwykła firma i rządzi się podobnymi prawami. W naszej firmie dosłownie pół ekipy to połamańce na L4, pracownicy z dwiema lewymi rękami (nogami) tacy nieudacznicy, albo dzieci - wiecznie uczący się. Często grupa kalek i niedojd zarabia dobre pieniądze.
Skład na 35 chłopa, do grania jest 11-15. I teraz co ma zrobić trener? Zjebać tych 15, którzy chociaż grają? Nawet jak się nie starali, ok ale chociaż grają, a nie leca w chuja jak druga połowa. Jak ma zareagwać prcownik (piłkarz) w takiej firmie? Ma schować w sobię to poczucie niesprawiedliwości i nawet jak sprawiedliwie zostanie zjebany, to jednak w glowie siedzi, że na mnie to chociaż możesz liczyć w 5 czy 4 czy 6 meczach na 10, a nie jak na przykładowej łajzie Sapale lub Bashy albo na tych waszych wiecznych młodych talentach.
O tym się nie mówi, o tym się nie myśli ale ten klub jest zgniły. Trener, który chciałby ruszyć to gówno jest w potrzasku bo co najwyżej może się na niego wkurzyć tych 15 graczy, obrazić, tak po ludzki mieć jednak żal za o......., bo będą mieli w głowie, ze weź sobie za ryj te 20ciot co nie grają, a nie nas - tym bardziej jeśli kilka ciot zarabia tyle lub więcej co oni, za leżenie w gabinetach lekarskich lub łażenie po klubach.
T jest Wisła Kraków z ostatnich lat. Byli też trenerzy nieudacznicy, młokosi, którzy nawet jak takiej patologii w składzie nie było to gdzie taki trenerski żółtodziób albo trenerska ciota ma mieć czelność zawodników ustawiać?
Tutaj patologia goni patologię. I z pozoru właściwa reakcja - zjeba kopaczy za brak ambicji, może okazać się najgorszą z możliwych decyzji.