Będą teraz bronić trenera, bo niby piłkarzom się nie chciało
Im się chciało jak zawsze, po prostu Krzyżanowski zapieprzył dwie bramki i dlatego przegraliśmy. Gdyby nie to to pewnie byśmy znów próbowali przepchnąć mecz kolanem.
Ja mam dość przepychania meczy kolanem, a przy takim tchórzliwym podejsciu jakie preferuje Rude raczej nic innego nas nie czeka - chyba że mocniej przyfarcimy.