|
Ale co zaproponował Jop? Coś bardzo podobnego jak Rude i zderzył się z tym samym problemem. W dwóch pierwszych meczach była koncentracja, walka i wyniki. W trzecim z teoretycznie słabszą drużyną nie było już tak kolorowo i wygrana przyszła w ostatniej desperackiej kontrze. Rude nie odkrywa ameryki tylko pokazuje sposoby jak zozmontować autobus. Niestety nie da się tego zrobić kiedy jeden przeciwnik mija dwóch naszych tylko dlatego że jest bardziej zdeterminowany. Różnice w wyszkoleniu czy taktyce wychodzą dopiero wtedy kiedy cechy wolicjonalne są na porównywalnym poziomie. Spowodowanie że nie będziemy pękać nawet przed najbardziej napakowanym fizycznie przeciwnikiem, jest kluczem do sukcesu.
Ja zresztą wcale bym nie lamentował gdyby został Jop, mam nadzieję, że w przyszłości poprowadzi Wisłę. Zaleta Rude, poza wkładem merytorycznym, jest taka jak zeszłorocznego zaciągu Hiszpanów. Wniósł zastrzyk nowej energii. Być może nie uda się awansować bezpośrednio, ale jeżeli nastąpi mentalna odmiana drużyny to nie powinniśmy obawiać się baraży.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 02.04.2024 o godz. 17:42.
|