doktor granat napisał(a):

09.03.2024, 15:30
Podobnie jak u Hybali czy Smudy - największymi beneficjentami dokręcenia śruby przez Rude są nasi młodzi piłkarze. Krzyżanowski i Duda nie tylko grają za Rude regularnie na najlepszym poziomie jaki dotąd zaprezentowali, ale są na nim w stanie wytrzymać ponad 90 minut. Krzyżanowski w tej rundzie w ogóle zaliczył gigantyczny postęp w grze obronnej, popełnia bardzo mało błędów, do tego fizycznie bardzo się rozwinął. Zresztą - kedno i drugie są pewnie powiązane, poprawa gry w obronie ma związek z tym że ma siłę żeby wracać i szybkość żeby wygrywać pojedynki.
|
No i z czym Ci się to gryzie? Rundę temu Krzyżanowski nie nadążał za akcją obronną i umierał po 30 minutach gry. Teraz nadąża, potrafi wytrzymać cały mecz i to JEST gigantyczny postęp. Tyle że to za mało, to tylko podstawy.
Rozumiem że proste umysły takie jak Twój posiadają tylko dwa pudełka - "super" i "beznadziejny", ale są stany pośrednie. Krzyżanowski i Duda zrobili postępy (ten pierwszy - gigantyczny fizyczny), tyle że nadal odstają od średniej pierwszoligowej, późniejsze mecze to obnażyły. Nie sądzę żeby dawanie im możliwości nauki podstaw na własnych błędach jest warte upadku Wisły, zresztą - Duda już raczej nie nauczy się strzelać i podawać do przodu. Ten pociąg chyba już odjechał...
Ostatecznie - największym problemem obu jest to że nie podjęli walki z zawodnikami Chrobrego. Nie wiem czy się wystraszyli, czy uznali że są zbyt zajebiści na przepychanie się z plebsem z Głogowa, ale zostali przez to brutalnie obnażeni. A jak nie masz ani mentalu, ani umiejętności...