FraMat napisał(a):

TAK. Gdy robimy to w ostatnich 15 minutach meczu (w tym 7 minut doliczonego czasu gry) to zdecydowanie za mało.
Uważasz inaczej?
|
Wcześniej w fazie ataku również mamy z reguły minimum trzech-czterech zawodników w trzeciej tercji boiska, o ile zespół gra z zaangażowaniem. W taktyce Rude cały czas w ataku pozycyjnym mamy, poprzez operowanie piłką i ruch w "półprzestrzeniach" rozciągać obronę rywali i sprawiać, że będą oni gubić krycie w okolicy własnego pola karnego.
Nie brakuje nam z reguły ani okazji do dośrodkowań, ani do strzałów z dystansu, brakuje nam za to skuteczności i dokładności w tych elementach. Dlatego np. Omrani ma tutaj pomóc swoją masą, wzrostem i umiejętnością ustawienia się w 16-stce rywali, bo Sobczak jest silny, ale gra głową nie jest jego mocną stroną.
Rzucenie większej ilości zawodników w trzecią tercję boiska przy skomasowanej obronie rywali i nieuchronnych stratach, które taka gra również w każdym meczu i w każdej lidze generuje, grozi większą liczbą kontrataków, a przy naszych dwóch wolnych stoperach, z których jeden mógłby przegrać pojedynek nawet z żółwiem, byłoby to ogromnie ryzykowne i niebezpieczne. Urygę musi asekurować prawy obrońca, inaczej każde podanie na wolne pole w jego sektor oznacza 100% okazję dla rywali.
Rude rozsądnie taktyką i ustawieniem ogranicza to niebezpieczeństwo. Oczywiście żadna taktyka nie zda egzaminu i nic się nie da zrobić jak obrońcy będą robić tak dramatyczne indywidualne błędy jak Szot w Gdyni czy Krzyżan w Głogowie.