Markus napisał(a):

To nie trener ma się tu uczyć ligi, tylko zawodnicy tacy jak Sapała, Uryga, Jaroch, czy nawet Krzyżanowski i Duda profesjonalizmu i nie odstawiania nogi. Jeszcze potem w wywiadach bezczelnie się do tego olewactwa i braku waleczności przyznają. To te nasze polskie "gwiazdy" powinny uczyć się od Hiszpanów takich jak Rodado, Baena czy Carbo, że nogi nie wolno cofać i w każdym meczu należy zapieprzać i walczyć. Przez to, że właśnie te nasze polskie często najsłabsze ogniwa mają fatalną mentalność i przekonanie o swojej zajebistości, do której nie trzeba już dokładać ciężkiej pracy na murawie, mamy w tym sezonie największe problemy.
Mało to razy widzieliśmy jak Wiślacy przechodzą obok meczu na długo przed tym, zanim do klubu trafił Kiko i Hiszpanie?
Gdy pojawił się trener, który w końcu spróbował z tym walczyć, został wyrzucony podczas czasu słynnego jajeczka, a zarząd wtedy - co było najbardziej kuriozalne i patologiczne - stanął po stronie piłkarzy. Mam nadzieję, że pamiętając o tym Rude tym razem dostanie odpowiednie wsparcie w walce z tą sprawą.
|
To, że się przyznają to i tak jest duży postęp i zasługa Rude. Dawniej byłaby śpiewka, że nie ma dynamiki, że przemęczeni itd. Kolejnym etapem jest pilnowanie się wzajemnie na boisku, wspieranie i motywowanie jeden drugiego do walki i koncentracji. To jest proces żeby w głowach na trwałe się poprzestawiało. U nas bumelanctwo trwa już kilka lat z krótką przerwą na Hyballe. Nie tak łatwo to zmienić.