|
Zatrudnienie gościa z Erasmusa, który prywatnie jest kolegą kilkukrotnie skompromitowanego amatora z pastwisk Kikuśka, który za czasów Marzenki pełnił rolę słupa Manuela ze skróconym nazwiskiem było aktem najwyższego łajdactwa wymierzone w dalsze niszczenie Wisły.
Skoro powszechnie wiadomo, że to runda, która może być decydująca w kontekście przyszłości Wisły, a brak awansu może być początkiem końca.
W związku z tym, co nasz wizjoner spod Gorlic wymyślił?
Podjął bardzo kontrowersyjną decyzję o zatrudnieniu gościa z Erasmusa na stanowisko trenera, który pracą w Wiśle debiutuje na szczeblu profesjonalnej piłki nożnej.
Albercik wcześniej nie miał doświadczenia w roli trenera (podobnie jak słup menedżerski Kikuś za pierwszym razem).
Zamiast zatrudnić poważnego trenera z sukcesami pokroju Macieja Skorży, Marka Papszuna czy Adama Nawałki podjęto decyzję o zatrudnieniu gościa z Erasmusa.
Naopowiadano bajek o sztucznej inteligencji - naiwniacy (albo po prostu zwykli idioci) uwierzyli, że Wisła wyznacza nowe standardy.
Jarek bardzo mocno postawił na propagandę sukcesu.
Bardzo szybko okazało się, że mimo kłamliwej propagandy, to nie sztuczna inteligencja, a znajomość Albercika z Kikuśkiem zadecydowała o wyborze nowego trenera Wisły.
Przecież w jaki sposób sztuczna inteligencja mogłaby wskazać, że kilkukrotny MP w roli trenera i zdobywca azjatyckiej LM jest gorszy od gościa, który nigdy nie był trenerem w profesjonalnej piłce?
Po raz kolejny zmarnowano okienko transferowe.
Sprowadzono kilku gości o których już dzisiaj wiadomo, że będą kompletnymi niewypałami.
Sprowadzono zwykły, klasyczny zagraniczny szrot menedżerski.
Osądzano Sobolewskiego od czci i wiary, a tymczasem główny winowajca hańby Wisły z Puszczą amator Kikuś dalej jest w Wiśle.
Cały czas mnie to zastanawia.
Jakim prawem on jest w Wiśle, a dodatkowo ma dużo do powiedzenia w kontekście podejmowania kluczowych decyzji dotyczących klubu.
Dla mnie ta osoba ze względu na swoje kontakty z Manuelem J., który działał na szkodę Wisły powinna już być dawno zostać wyrzucona.
Tu trzeba skończyć z tym kabaretem z Erasmusa, w trybie natychmiastowym wywalić tych dwóch amatorów z Hiszpanii i zatrudnić trenera na decydującą część sezonu.
Najbliższe tygodnie będą najważniejsze w historii Wisły.
Brak awansu może oznaczać upadek.
Dla Jarka najważniejsza jest atencja, a nie klub.
Po pięciu latach po fałszywym odnowieniu nie ma ani jednej wiarygodnej osoby, której można byłoby zaufać.
Sociosy tradycyjnie nie reagują - po wielu wcześniejszych zawalonych przez nich sprawach teraz milczą na hiszpańskich amatorów.
Można i tak.
Historia oceni, kto ma rację.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 31.03.2024 o godz. 20:05.
|