Watts napisał(a):

nie chcę się czepiać szczegółów zwłaszcza że zgadzam się z treścią, ale wiadomo że czub I ligi notorycznie przepłaca (choć niekoniecznie tak jak my), bo nagroda w postaci awansu zwraca to z nawiązką, a celem Chrobrego raczej nie jest nic ponad utrzymanie się w lidze jak wygramy z Lechią, to puenta będzie taka że jesteśmy efektywni?
|
A co mają te cele drużyn zmieniać w analizie efektywności gospodarowania środkami?
Lekko humorystycznie (choć nastrój wisielczy):
„Czub I ligi notorycznie przepłaca.”
Tymczasem czub I ligi w sezonie 22/23
Wisła Kraków 17,0 mln *)
Ruch Chorzów 8,7 mln
ŁKS Łódź 8,3 mln
Arka Gdynia 8,0 mln
Podbeskidzie 7,8 mln
Puszcza Niepołomice 7,6 mln
Górnik Łęczna 6,8 mln
Sandecja Nowy Sącz 6,7 mln
GKS Tychy 6,4 mln
Jak widać poza Wisłą nikt nie przepłacał bardziej niż I-ligowy standard. Różnice pomiędzy klubami w porównaniu z Ekstraklasą są wręcz minimalne.
Nie wiem więc skąd powyższa opinia. Nie wiem też skąd pomysł, że jedna wygrana z Lechią miała by coś zmienić. Szczególnie, że Lechia wedle moich szacunków będzia miała budżet wyraźnie od naszego niższy. A nawet gyby miała taki sam to chyba nam do nich sporo brakuje, prawda.
*) Należy też pamiętać, że ta zawstydzająca statystyka i tak jest zmanipulowana. Wedle wszelkich przesłanek metodyka raportu nakazuje ukazywanie w tej pozycji całego budżetu wynagrodzeń. Gdyby Wisła tak zrobiła zamiast 17 mln powinna tam się znajdować liczba 21,9 mln (co wiemy ze sprawozdania finansowego).
Naprawdę im dłużej przeglądam te liczby tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że polityka finansowa Wisły to jest oderwana od jakichkolwiek realiów granda. Tego się nie da wytłumaczyć i uzasadnić w żaden sposób. Regularnie się łapię na tym, że liczę coś drugi raz bo mózg podświadomie stwierdza, że to nie może być prawda i szuka pomyłki. Niestety okazuje się, że to jednak prawda bo liczby na koniec dnia nie kłamią.