|
Nie jest istotne czy Jop farta miał czy nie. Liczy się co zostawił w tabeli. A co dostał Rude.
Oczywiście, że cała obecność parodysty nieudacznika sobolewskiego to wielki wstyd dla klubu i duże straty.
Tyle, że w ocenie Rude nie ma to najmniejszego znaczenia.
Tak się szczęśliwie złożyło, że to bardzo przaśna liga, w której brakowało wyraźnych liderów, drużyn super punktujących, które odjeżdżały. Wszyscy tracili punkty. I dlatego Jop miał szanse dać Rude realną szansę na grę o bezpośredni awans.
To porażki/remisy za kadencji Rude spowodowały, że strata do liderów się zwiększyła a nie przynajmniej utrzymała. Nie sobolewskiego czy Jopa jest to wina.
Co nie zmienia faktu, że podtrzymuje to co napisałem. Nie ważne jaki byłby tu trener, efekt byłby dokładnie ten sam. W momencie naciskania na odciski "strefom wpływu" pokazanie, że skakać trener nie może i niech sobie tam na boisku pachołki ustawia. Widać po konferencji, ze Rude to zrozumiał.
|