My się śmiejemy, pan Urfer również machajac nam z miejsca premiowanego bezpośrednim awansem

to mogliśmy być my, ale Krolewski wolał się bawić w football managera. A teraz bezczelnie na twitterku robi z siebie jebanego Winkelrieda twierdząc, że on to by prezesurę oddał chętnie no ale nie ma chętnych!