Wyświetl pojedynczy post
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#111
Stary 30.03.2024, 22:10
As napisał(a):Wyświetl post
Od dwóch lat mamy drużynę zbudowaną do tiki taki tylko żaden mózg w klubie nie przewidział, że w tej lidze nikt nie będzie z nami grał na tiki takę.

Pomijając kompromitujacy występ w drugiej połowie.

Jedziemy ....a do Głogowa o którym przed sezonem było wiadomo, że z Wisłą będzie się bronił całą jedenastką i że podaniami chuja zdziałamy (chyba, że zdarzy się cud i ktoś się obetnie - akurat szczęśliwie dla Sobczaka akurat obcięło się dwóch) a na boisko wychodzimy tak jakbyśmy mieli grać z Jagiellonią w Białymstoku (oraz mentalnie tak jakbyśmy się spieszyli z Sapałą do kosmetyczki na regulację brwi).

Do ....y .......onej nędzy, ta liga jest prosta jak konstrukcja jebanego cepa. Jesteś Wisłą Kraków to ....a wiesz (albo przynajmniej powinieneś wiedzieć), że wszyscy będą z tobą grać z kontry. Będą siedzieć w 11 w polu karnym i chuja zdziałasz, tiki taką, wrzutkami na napastnika który ma 180cm wzrostu i strzałami z dystansu. Nawet dla kompletnego debila było to widoczne w poprzednim sezonie za Brzęczka i Sobola ale my drugi sezon i piłujemy to samo.

Dlaczego ....a te jebane AI nie wymyśliło nam trenera który wie, że trzeba ....a w pierwszej lidze wychodzić napastnikiem który jest fizyczny, duży, silny i umie wygrać pozycję do główki kiedy Jaroch i Krzyżanowski mają tyle czasu i miejsca flankach, że mogą wypalić szluga i wypić kawę przed dośrodkowaniem. My wychodzimy Sobczakiem który ma 180 albo Rodado który ma 181 i ....a jak kretyni pchamy się środkiem próbując rozklepać obronę ustawioną tak jak ludzie ze święconką w wielką sobotę.

Dlaczego ....a Uryga i Omrani weszli do przodu dopiero jak się maksymalnie paliło w dupach? Wtedy dopiero trenerów olśniło że na 1 ligę trzeba wzrostu w ataku? No ....a, półdebil by to wymyślił przed meczem.

Ręce opadają jak w tym klubie jest wszystko robione bez żadnego pomyślunku i analizy.
Problemem naszego klubu od czasu osierocenia przez Cupiała jest dokładnie to samo, co zawsze (z kilkoma epizodami innego podejścia po drodze). Staramy się grać, jak Wisła z jego czasów, tylko, że z coraz słabszymi i słabszymi piłkarzami. Tak się nie da. Nie w naszej sytuacji sportowo-finansowej. Często więc nasze mecze wyglądają, jak parodia tiki taki (jak dzisiaj), bo już mocno ocieramy się o piłkarski szrot. I żeby nie było, doceniam Kiko. Sprowadzany przez niego szrot sprawia, że wciąż walczymy o baraże, a nie bronimy się przed spadkiem z piłkarzami pokroju Żyro, Sapaly, Bashy czy całej masy nieudaczników, których wymyśliliśmy sobie sami. Żeby nie przedłużać, po przyjściu obecnego trenera, nie spodziewałem się efektów odbiegających od tych z poprzedniej rundy. To nie on wyznacza szklany sufit Wisły, a materiał ludzki, którym dysponuje. Sama taktyka niewiele zmieni, jeśli nie masz do niej odpowiednich wykonawców.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 30.03.2024 o godz. 22:13.
Odpowiedz cytując