|
Od dwóch lat mamy drużynę zbudowaną do tiki taki tylko żaden mózg w klubie nie przewidział, że w tej lidze nikt nie będzie z nami grał na tiki takę.
Pomijając kompromitujacy występ w drugiej połowie.
Jedziemy ....a do Głogowa o którym przed sezonem było wiadomo, że z Wisłą będzie się bronił całą jedenastką i że podaniami chuja zdziałamy (chyba, że zdarzy się cud i ktoś się obetnie - akurat szczęśliwie dla Sobczaka akurat obcięło się dwóch) a na boisko wychodzimy tak jakbyśmy mieli grać z Jagiellonią w Białymstoku (oraz mentalnie tak jakbyśmy się spieszyli z Sapałą do kosmetyczki na regulację brwi).
Do ....y .......onej nędzy, ta liga jest prosta jak konstrukcja jebanego cepa. Jesteś Wisłą Kraków to ....a wiesz (albo przynajmniej powinieneś wiedzieć), że wszyscy będą z tobą grać z kontry. Będą siedzieć w 11 w polu karnym i chuja zdziałasz, tiki taką, wrzutkami na napastnika który ma 180cm wzrostu i strzałami z dystansu. Nawet dla kompletnego debila było to widoczne w poprzednim sezonie za Brzęczka i Sobola ale my drugi sezon i piłujemy to samo.
Dlaczego ....a te jebane AI nie wymyśliło nam trenera który wie, że trzeba ....a w pierwszej lidze wychodzić napastnikiem który jest fizyczny, duży, silny i umie wygrać pozycję do główki kiedy Jaroch i Krzyżanowski mają tyle czasu i miejsca flankach, że mogą wypalić szluga i wypić kawę przed dośrodkowaniem. My wychodzimy Sobczakiem który ma 180 albo Rodado który ma 181 i ....a jak kretyni pchamy się środkiem próbując rozklepać obronę ustawioną tak jak ludzie ze święconką w wielką sobotę.
Dlaczego ....a Uryga i Omrani weszli do przodu dopiero jak się maksymalnie paliło w dupach? Wtedy dopiero trenerów olśniło że na 1 ligę trzeba wzrostu w ataku? No ....a, półdebil by to wymyślił przed meczem.
Ręce opadają jak w tym klubie jest wszystko robione bez żadnego pomyślunku i analizy.
|