azor napisał(a):

|
Ulala od kiedy p. Cupiał stał się wrogiem?
|
Wtedy kiedy pojawienie się go może pogrzebać marzenia o stworzeniu z Wisły "rodzinnego klubu". Choćby w 4 lidze, bo do tego wszystko zmierzało. Manewr Królewskiego z przejęciem władzy i zatrudnienie Kiko sprawę trochę odroczyły, ale nadzieja, że to wszystko szlag trafi cały czas się tli. Gdyby nagle Cupiał podał kroplówkę, ta bezpowrotnie by zgasła.
Dlaczego bezpowrotnie? Ano dlatego, że zachodzą w klubie sanacyjne zmiany w kluczowym aspekcie czyli sportowym. Zrozumiano, że bez dobrego szkolenia i efektywnego treningu. Funkcjonując tylko na zasadzie handlu piłkarzami, nie ma szans zrobić wyniku sportowego bez wora pieniędzy, a nawet z worem jest trudno. Więc skończyły się czasy kiedy w Wiśle co rundę 15 piłkarzy odchodziło i 15 przychodziło ze wszelkimi konsekwencjami dla pośredników. To jest dla wielu osób ze środowiska tragedia. Sprowadzenie Bregu, czy Omraniego to epizody wynikające z dziury budżetowej i sytuacji zmuszającej nas do desperackiego ataku na awans. Biegniemy po kruszącym się lodzie w stronę stałego lądu, nie ma czasu na analizy. Jeżeli wyskoczymy na brzeg to będziemy padnięci ale żywi, jeżeli wpadniemy do wody to ktoś będzie musiał podać nam szalik.
Przypuszczam, że Bogusław Cupiał nie patrzy na to wszystko obojętnie. Fakt, że jesteśmy jeden mecz od finału na Narodowym mimo dramatycznej sytuacji, fakt że Socios zdecydowało o wsparciu praktycznie jednogłośnie, może spowoduje, że pogrzebie w szafie i w czerwcu szalik będzie miał przygotowany.