MaLk napisał(a):

Wszystko w przyrodzie jest możliwe, ale oznaczałoby to, że jesteśmy niepoważnym klubem, Angel niepoważnym piłkarzem, Omrani nawet nie piłkarzem, a ich agent niepoważnym agentem.
Zakładając na chwilę, że jest to scenariusz zgodny z prawdą, starałbym się go gdzieś głęboko schować i modlić się, żeby nie ujrzał światła dziennego, a nie czynił z niego sposobu na obronę Królewskiego.
|
Ale dlaczego obronę? Przed kim? Przed nawiedzonymi krytykantami, którzy nawet brzuch prezesa uważają z dobry powód do krytyki?
Na razie za 1/5 kasy, którą wydajemy na bezproduktywnego Sapałę, dostaliśmy zawodnika, który może stać się bardzo produktywny. Bardzo dobry interes.