MaLk napisał(a):

|
Zakładając, że kwota 2 tys. euro jest zgodna z rzeczywistością musimy już dokonać rekalkulacji ekonomicznej. Realnie więc płacimy ok. 6 tys. euro za piłkarza, który realnie do prawdziwej dyspozycji trenera będzie miesiąc - półtora miesiąca. Wychodzi już zatem na to, że - patrząc z perspektywy ekwiwalentności świadczeń, tak naprawdę płacimy mu raczej w okolicach 4-6 tys. euro na miesiąc rzeczywistej, pełnej dostępności. Nie wiedząc, czy odpali. A to już nie jest wcale takie zaje*isty deal, jak się na początku wydawało, bo to są koszty porównywalne z drugim zaciągiem hiszpańskim.
|
No właśnie wszystko wskazuje, że nie jest. Jak to najczęściej w naszej Wiśle bywa. Redaktor, który dostał przeciek, żeby uspokoić publikę wyraźnie mówił o tym, że całość kontraktu wyniesie 10 tys. EUR. Ponieważ jest mało inteligentny/nieuczciwy podzielił tą kwotę przez 5 i wyszło 2 tys. Tyle, że kontrakt jest od ostatnich dni lutego do maksymalnie pierwszych dni czerwca - realnie 3 miesiące czyli 3,3 tys. na miesiąc. Nie 2.
Jak do tego dołożymy powszechną w piłce manierę (to nie tylko kwestia Wisły) podawania zarobków na rękę, żeby zbagatelizować wydatki, to mamy coś blisko 4 tys. EUR miesięcznie.
A to oczywiście nie koniec. Na tak krótkim kontrakcie klub prawie zawsze zapewnia mieszkanie/hotel. Kolejny tysiąc EUR na miesiąc. Plus koszty biletów lotniczych i badań, koszty rehabilitantów, wyżywienai, odżywek, zabiegów itp itd - powiedzmy kolejne 3-5 tys. EUR.
I jak wszystko policzymy to się okaże, że w sumie to jest 18-20 tys. Jeśli pogra dwa miesiące (musi zacząć już) to wyjdzie przeciętnie. Jak zagra miesiąc jak sugerujesz to zaczyna być dość drogo.
No i to nie jest 3% kwoty od Socios tylko znacznie więcej. Tak generuje się duże deficyty. Seriami pozornie niewielkich i nieznaczących działań.
I na koniec do wszystkich fanów tego transferu. To nie jest post o tym, że transfer nie ma sensu. Ja tego nie wiem. Okaże się na początku czerwca. To jest post o tym, że sprowadzanie sprawy do „nieistotnych 2 tys. EUR” to bardzo poważny błąd rachunkowy.