ja myślę że skoro 5 lat po przejęciu ludzie dalej piszą że dużo rzeczy to cały czas wina Marzenki i WSH, warto byłoby zapytać jaka jest cezura czasowa do oceniania Jarosława jako głównej osoby odpowiedzialnej za to w jakim kierunku idzie klub, a jeśli czas jest tutaj kiepskim kryterium, jak oddzielić grubą kreską spadek (w obu znaczeniach) po błaszczykracji, i to co Królewski zrobił już sam - głównie decyzje sportowe które mają konsekwencje finansowe, a jednak większość zarzutów padających tutaj tyczy się dokładnie tego