Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3388
Stary 21.03.2024, 10:33
Podoba mi się jak niektórzy już dziś zaliczają przyjście Omraniego do nieudanych transferów, którymi próbują atakować Kiko.

Podobnie jak przyjście młodego Dziedzica, na którego ich zdaniem klub też nie powinno być stać i którego tu w ogóle nie powinno być, bo mamy kadrę zbyt rozdętą i trzeba ciąć koszty, a nie cokolwiek wydawać. Skoro tak do tego podchodzimy, to również zły ruch.

Algierczyk nawet nie zagrał jeszcze minuty, wszystko przed nim, nadal może strzelić parę bramek, których w karierze już w przeszłości trochę nastrzelał w znacznie mocniejszej lidze i klubie niż nasz. Te bramki lub nawet tylko jedna bramka czy akcja mogą dać nam ostatecznie awans, ale Wy już wiecie, że to jest zły transfer i tego nie zrobi, choć jest za przysłowiowe grosze i kompletnie nic mu tego na razie nie uniemożliwia.

Urocze. Sami Nostradamusowie na forum.

Królewski samodzielnie rządzi dopiero od mniej więcej półtora roku, zgadza się?

Za ten czas ponosi pełną odpowiedzialność i można go indywidualnie rozliczać, wcześniej był tylko częścią tria.

Trio to postawiło na Pasiecznego i kierunek słowacko-czeski wsparty polskimi ligowcami mającymi etykietkę talentów, co okazało się błędem i klapą. Potem dużym błędem było postawienie na Brzęczka najpierw w roli ratownika, a później także w roli menadżera.To nie były jednak wyłącznie decyzje Królewskiego, za Brzęczkiem jak wiadomo głównie stał Błaszczykowski. Dla uczciwości warto o tym pamiętać.

Ten wcześniejszy czas zaowocował obecnością w klubie wielu zbyt słabych i przepłaconych zawodników na ekstraklasowych kontraktach. Dalej nie możemy uporać się z tym balastem, bo to nie jest takie proste, choć są podejmowane ruchy ograniczające jego koszty i pozbywające się go. Pozbyliśmy się już dawno Kuvelica, Balty, później kolejnych drogich i nieprzydatnych zawodników także ich wypożyczając (np. Wachowiak, Młyński, teraz Fazlagic). Ponieważ poprzedni skład był tak słaby, że starczał zaledwie do 10 miejsca w lidze, podjęto decyzję o sprowadzeniu Hiszpanów, którzy uratowali poprzedni sezon do tego stopnia, że mimo beznadziejnego trenera Sobolewskiego byli tylko o jeden mecz od bezpośredniego awansu!

Jeden mecz, który znów w idiotyczny sposób przegrał ten Sobolewski swoim błędami.

Co zatem było złe w tej strategii wdrożonej ponad rok temu poza tym, że - tu pełna zgoda nawet z Jaroo1 - Królewski dał całkowitą plamę ufając temu człowiekowi i długi czas nie widząc jego niekompetencji?

To nie Carbo, Alfaro, Baena, Bregu itd. są dzisiaj największym obciążeniem naszego budżetu. I nie jest tak, że na pęczki są lub byli dostępni inni polscy zawodnicy, którzy graliby dziś w Wiśle za dużo mniej prezentując na boisku dużo więcej.

Co dzisiaj ma zrobić Królewski? Jeszcze bardziej ograniczyć wydatki i koszty na przykład do poziomu kosztów takiego Chrobrego czy Znicza i liczyć, że nie skończymy jak Chrobry lub Znicz?

Nie próbować przetrwać nawet w oparciu o pomoc Socios? Nie sprowadzać takich Dziedziców czy tanich, ale niegdyś wiele potrafiących Omranich? Robiąc to dalej walczylibyśmy o Ekstraklasę czy musielibyśmy o tym całkowicie zapomnieć? Przestałoby nam grozić po takiej restrukturyzacji bankructwo i jeszcze większy upadek? Już nie byłoby groźby, że za rok lub dwa musielibyśmy zaczynać od czwartej ligi?

Zamiast tego szukamy okazji na rynku i budżetowych zawodników nawet tylko za 2 000 euro. Większość z nich o dziwo się sprawdza, a Hiszpanie mają liczby. Nie podpisujemy długich kontraktów, aby w razie problemów móc się szybko niektórych piłkarzy pozbyć, ich kontrakty są konstruowane zupełnie inaczej niż dawniej. Znajdują się w nich zapisane procentowe udziały w ilości rozegranych meczów na podstawie których w kryzysowej sytuacji taki kontrakt można sprawnie rozwiązać. To w obecnej sytuacji klubu jest jakiś błąd? Raczej nie.

Dziś naprawiono błąd polegający na powierzeniu drużyny w ręce beznadziejnego trenera, który niczego nie ogarniał, a miał o sobie i swoich umiejętnościach taktycznych mniemanie takie jakby był co najmniej drugim Guardiolą - i który nie rozwijał żadnych zawodników, a swoimi decyzjami jedynie sabotował ich wysiłek, kompletnie nie umiejąc zarządzać meczem. To na pewno dobra decyzja i istotna zmiana, która powinna dać inny efekt niż przed rokiem pomimo iż składu wcale nie mamy mocniejszego niż wtedy z uwagi na ograniczenia finansowe.
Ostatnio edytowane przez Markus : 21.03.2024 o godz. 10:36.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując