MaLk napisał(a):

To jest akurat wyjątkowo kontrowersyjna teza w obliczu tego, co się teraz dzieje i o czym dyskutujemy od jakiegoś czasu.
Wszystkie znaki na ziemi i niebie, wszystkie wskaźniki licencyjne, wszystkie excele, wszystkie sprawozdania finansowe, wszystkie przecieki o zaległościach od meczyków wszelakich, wreszcie rozpaczliwe próby ratowania się kasą od socios wskazują na to, że bierzemy to, na co nas nie stać.
|
U nas powinny faktycznie być wprowadzone kategorie:
- trochę nas nie stać
- bardzo nas nie stać
- zupełnie nas nie stać ...
Mam wrażenie, że dobijamy do tej 2 kategorii.