pepe72 napisał(a):

Po pierwsze bierzemy to na co nas stać. Dawano poprzednio długie kontrakty, teraz nie ma jak się gości pozbyć.
Po drugie Wisła nie jest już tak atrakcyjna, zwłaszcza, że płaci z poślizgiem. Nie gramy w e-klapie i pucharach, a zawalony mecz z Zagłębiem w zeszłej wiosny ma koszmarne konsekwencje finansowe.
Po trzecie twoje opinie n/t zawodników to momentami odj**o ci na maxa są bardzo kontrowersyjne.
Raton - owszem zawalił mecz z Termaliką i ma co 1-2 mecz jakiegoś wielbłąda ale Gikiewicza przegraliśmy z Widzewem, a Broda się rozsypał.
Carbo - dał d...y w meczu ze Stalą ale bez niego daliśmy ciała z GKSem. I należy się modlić by gościa nie wykartkowano na mecz z Lechią bo leżymy w ofensywie.
Junca - kontuzja, wcześniej gracz podstawowy
Baena zagrał w prawie (bez 2 kolejek) każdym meczu, 8 razy od 1 minuty, plus wszsytkie mecze w pucharach od 1 minuty
(...)
Nie wiem czego oczekujesz od drużyny, która z jednej strony ma długi, z drugiej nie może sobie pozwolić na działanie krótkoterminowe, bo to oszczędzimy teraz trzeba będzie przepłacić w kolejnym sezonie.
Patrząc po ilości kontuzji to trener wrzucił wysoką poprzeczkę (tj. pewnie normalną na zachodzie) i się posypała nasza młodzież i nie tylko. Ale miej to na uwadze, że jak ktoś nie ma jakiegoś problemu ze swoją karierą to do nas nie przychodzi. A nawet będący "na zakręcie" Gikiewicz wybrał e-klapę.
Z drugiej strony nasi grają 90 minut na dużej intensywności więc może lepiej odsiać na treningach tych co nie wytrzymują i strzelać bramki dające punkty w ostatnich minutach meczów. Karcz w GK zrobił zestawienie ile razy wygraliśmy w końcówce.
|
Po pierwsze bierzemy to na co nas stać bo prezes za to odpowiada, jest tutaj 5 lat. To on jako współwłaściciel pozwalał na zawieranie takich kontraktów. Spora ilość miernych piłkarzy przyszła tutaj w momencie gdzie powinniśmy zaciskać pasa czyli po spadku. Koszmarne konsekwencje finansowe ma polityka obecnego prezesa jak i wcześniejszych. Zatrudnianie rodzinki, zatrudnianie wiślaków i jesteśmy tu gdzie jesteśmy czyli w czarnej dupie. Kto za to wszystko odpowiada? Oczywiście winnego nie ma nie? Z czym mi odjebało, że przychodzą do nas przeważnie staruszkowie, a młodzi chvja grają? Którego hiszpana wytransferowaliśmy? Junca grał tylko do momentu kontuzji, potem już był solidny regres. Kto i jak znalazł omraniego? Kto wpadł na pomysł, żeby "zaprosić" na testy chłopa co nawet badań nie potrafił przejść? Oczywiście jest jak zawsze nikt za nic nie odpowiada, nikt w klubie nie jest winny, winny są tylko i wyłącznie czynniki zewnętrzne. Piłkarze przychodzili sami, długi zrobiły się same.