tempertantrum napisał(a):

Trudno tu mówić o wielkich oszczędnościach skoro sam transfer Joana Romána kosztował 500 tysięcy złotych.
Budżet płacowy też nie został nagle okrojony o 50%, więc nadal ciężko szukać pozytywów w tych dwóch okienkach.
Do awansu prowadzi nas Rodado sprowadzony za Brzęczka, Colley sprowadzony jeszcze w ekstraklasie. Ważnymi ogniwami na pewno są Joan Román czy Sobczak, a tutaj raczej niepotrzebny był notes. Z transferów zrobionych od lipca 2023 roku tylko Carbo można uznać za realne wzmocnienie składu.
|
O czym Ty człowieku piszesz? Niemal połowa pierwszego skladu to Hiszpanie sprowadzeni przez Kiko. Alfaro, Baena, Villar, Carbo, Raton to piłkarze decydujący o naszych wynikach teraz. Nie mają znaczenia Twoje pokręcone definicje wzmocnienia, liczy się kto gra. Taki Alfaro może nim dla Ciebie nie być, ale ma sporo goli i asyst, w tym kluczowych - decydujących o zdobyciu przez nas punktöw. Podobnie reszta wymienionych.
Jakby zamiast Alfaro grał Olejarka albo Szywacz to bylibyśmy w dupie. I możba tak wymieniać.
Poza tym Kiko odpowiada za CAŁOŚĆ polityki transferowej klubu...
@MaLk - bez awansu to będzie bankructwo albo granie Szywaczami raczej, a nie żadni Hiszpanie...
Mimo ewidentnych błędów nie ma alternatywy. Nie musiało tak być - ale jest, teraz najważniejsze żeby jakimś cudem przepchnąć awans.
Gdybyśmy tylko w poprzedniej rundzie mieli trenera, a nie Świętego Mikołaja rozdającego prezeny każdemu kto ustawi autobus w polu karnym. , nastroje byłyby lepsze, ale i tak nie jest tragicznie. No bo plan był taki żeby spokojnie punktować, zwłaszcza z dołem i środkiem tabeli...