Markus napisał(a):

Zarówno w przypadku Fernandeza jak i Rodado Kiko był proszony przez Wisłę o wyrażenie swojej opinii i rekomendacji dotyczącej obu zawodników. W obu przypadkach były to rekomendacje pozytywne i jak wiemy bardzo trafne, bo obaj sprawdzili się w naszym klubie.
Więc nie przypisując Kiko zasług za przeprowadzenie tych transferów, nie należy pomijać jego wkładu w podjęcie decyzji o ich ostatecznej finalizacji. Gdyby jego opinia była negatywna, Wisła mogłaby się nie zdecydować akurat na tych piłkarzy.
|
Nie słyszałem wypowiedzi ani Tomasza Pasiecznego, ani Jerzego Brzęczka w którym twierdzili by, że owe transfery były konsultowane z Kiko Ramirezem i że domniemana opinia Ramireza miała jakikolwiek wpływ na pozyskanie tych zawodników.
Brzęczek i Pasieczny równie dobrze mogli pytać o opinię Ćwkąkałę, Cezarego Wilka, Daniela Sobisia czy Manuela Junco i kogokolwiek innego.
Więc albo jesteś pracownikiem skautingu Wisły albo zwyczajnie fantazjujesz, że Ramirez miał jakikolwiek wpływ na te transfery. Jeśli to pierwsze, to dziwne, że Wisła nie pytała Ramireza o opinię przy transferze Chuki, w końcu chłopak był z jego regionu
Fakty są natomiast takie, że wszystkie transfery przeprowadzone przez Ramireza są w miarę udane, ale nie bardzo udane jak transfery dwójki hiszpańskich zawodników ściągniętych przez Polaków. Nie są również tak udane jak transfery byłego dyrektora sportowego Manuela Junki, którego transfery w całości przypisujesz Ramirezowi.
Rozliczaj Ramireza za te transfery, które z całą pewnością można przypisać jemu: Raton, Alfaro, Beana itp., a nie powołuj się na miejskie legendy i podbijaj oceny jego obecnej pracy jako dyrektora sportowego Wisły, transferami innych osób z przeszłości.