Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3334
Stary 19.03.2024, 15:27
KOALIK napisał(a):Wyświetl post
O Markusiku najwłaściwsze byłoby jedno zdanie.

Gdyby miał do wyboru Szczęsnego, Bułkę, Grabarę, Skorupskiego, to i tak wybrałby Ratona albo podobny do niego wyrób bramkarskopodobny.
Koaliczek jak zwykle pisze totalne głupoty i jedne wielkie manipulacje bazujące na kłamstwach, fałszu i swoich stereotypach, licząc na naiwność i głupotę kibiców Wisły, których uważa za idiotów. Pokazuje to również na czacie, gdzie karmi ich opowieściami o powszechnej i masowej pedofili kleru, geniuszu i wspaniałości komunisty Jerzego Urbana, rzekomych spiskach PiS mających nawet wysadzić stadion przy Reymonta, czy innych urągających inteligencji wywodami. Tym razem się jednak do nich odniosę.

Bardzo żałuję, że Wisła w ostatnich latach nigdy nie mogła zakontraktować Szczęsnego, Bułkę, Grabarę, czy Skorupskiego, którzy są lepszymi i znacznie cenniejszymi bramkarzami niż taki Raton, lub Biegański i Broda. Dlatego każdy z nas zawsze by ich wybrał, a nie tą ostatnią trójkę, czy byle jakiego obcokrajowca. Nikt nie chce ściągać do Wisły zawodnika tylko dlatego, że ma inny niż polski paszport. Chyba że w percepcji i bajkach Koaliczka.

Ale Wisły na sprowadzanie reprezentantów Polski już od dawna nie stać. Czasy Cupiała, kiedy mogliśmy kupić niemal dowolnego polskiego zawodnika z dowolnego klubu dawno minęły i już nie wrócą, czego Koaliczek nie zauważa. Dziś Wisła i inne kluby muszą sobie radzić inaczej, sprowadzając również wartościowych piłkarzy z zagranicy. To w oparciu o nich, a nie słabych polskich ligowców takie kluby jak Raków, Legia, Lech czy Wisła za czasów Valckxa sięgały po mistrzostwo Polski.

To skład mistrzowskiego Rakowa Częstochowa: V. Kovacević - A. Kovacević, Arsenić, Rundić, Papanikolaou, Berggren, Tudor, Sorescu, Cebula, Kochergin, Piasecki.

Pełen obcokrajowców.

Papszun i wielu cenionych w naszym kraju polskich trenerów takich jak na przykład Brosz, czy Skorża odnosiło swe sukcesy korzystając obficie z obcokrajowców. Źle na tym wychodzili? Oczywiście nie, ale Koaliczek chciałby, by korzystali z usług tylko takich Młyńskich, Starzyńskich, Niewiadomskich, Plewek, Sapał, Żyr, Uryg i tak dalej, mających status młodych lub uznanych i renomowanych polskich ligowców, bo obcokrajowcy dla niego są passe.

Każdy sam może zobaczyć do czego to doprowadziłoby. Przerabialiśmy to już wielokrotnie, Mieliśmy już skład opierający się na polskich "uznanych pierwszoligowcach" w ostatnich latach: na Biegańskim, Jarochu, Młyńskim, Łasickim, Wachowiaku, wspartych Gruszkowskim, Szotem, Żyrą - wystarczyło do 10 miejsca po rundzie jesiennej. To po ich popisach Hiszpanie musieli ratować sezon.

Generalnie na całym świecie kluby korzystają z usług starannie wybranych obcokrajowców. Nigdzie nie jest to traktowane jako zła droga. Gdy jakiś klub ma środki, z reguły ochoczo po nią sięga, bo to się po prostu opłaca. Wiedzą o tym nie tylko w Hiszpanii, w Niemczech, Włoszech, Anglii, czy Francji i nie tylko w najsilniejszych ligach.

Koaliczek tego nie rozumie. Tak dochodzimy do kolejnego kuriozum, które głosi:

Trzeba być totalnie niepoważnym, by dawać przykład Puszczy Niepołomice jako klubu, którego powinna naśladować Wisła i stosować jego strategię działania. Puszczy, która w Ekstraklasie jest tylko rzadkim gościem raz na kilkanaście lat i która w tym albo w następnym sezonie z niej spadnie, a potem znów na długie lata zagrzebie się w pierwszej lidze albo i niżej. Puszczy, której sufitem sportowym jest najwyżej walka o utrzymanie w tej Ekstraklasie i nigdy o nic więcej grać nie będzie, a która w minionym sezonie w ogóle nie wywalczyłaby awansu, gdyby nie skandaliczne błędy Sobolewskiego przed i w trakcie meczu z Zagłębiem Sosnowiec, czy wcześniej w meczach z Ruchem i ŁKS. To Sobolewski podarował jej ten awans.

Trzeba mieć umysł Koaliczka, by powoływać się na przykład tego zespołu jako dowodu na wyższość drogi stawiania na Polaków nad drogą stawiania na rozwój drużyny również lub przede wszystkim w oparciu o obcokrajowców. Zwłaszcza, że większość pierwszoligowych drużyn stawiających tylko na Polaków w pierwszej lidze nie awansuje w ten sposób do ekstraklasy lub z niej spada.

Koaliczku, zagadka specjalnie dla Ciebie, może ogarniesz: jak to możliwe by taki Chrobry, Resovia, Zagłębie Sosnowiec czy Stal Rzeszów bazujące na Polakach nie awansowały ostatnio do Ekstraklasy? Przecież nie ma tam tych wstrętnych Holendrów ani Hiszpanów tylu co u nas! A postępują w tym elemencie jak Puszcza! I co im to zapewniło?

Koaliczek chciałby byśmy wstydzili się za rok 2011 i "Wisłę holenderską". Próbuje wmawiać, że zdobycie Mistrzostwa Polski i udana gra w Lidze Europejskiej to był zły czas dla Białej Gwiazdy. Dziś bardzo wielu z nas oddałoby niemal wszystko, aby znów widzieć Wisłę grającą na takim poziomie jak wtedy i mającą takie sukcesy jak wtedy. Przeżywać to jeszcze raz. Jeszcze raz oglądać przy Reymonta Meliksona, Pareikę, Bitona, Nuneza i innych Wiślaków z tamtych czasów.

Ten czas niestety już się zakończył przez wycofanie się Cupiała. To ono spowodowało późniejsze kłopoty Wisły, zwłaszcza sprzedaż jej Meresińskiemu. Konsekwencją tego były późniejsze rządy kibiców, zakończone zarzutami prokuratorskimi dla paru osób za wyprowadzanie pieniędzy z klubu.To dobiło Wisłę, czego apogeum była jej sprzedaż słupowi z Kambodży. Koaliczek już tego nie dostrzega, bo nie pasuje mu do narracji. Dla niego winni są Holendrzy. To po prostu chore.

Jakby było mało tych idiotyzmów, które głosi, Koaliczek dopatruje się też rzekomego złodziejstwa u Holendrów, a nie widzi jak Wisłę okradali polscy managerowie tacy jak Madziara poprzez podsyłanie jej swoich polskich zawodników i wyciąganie horrendalnych prowizji. Dalej chciałby, aby mogli oni bez przeszkód wciskać na Reymonta swoich zawodników, których nie mogą upchnąć na żadnym zagranicznym rynku, a Wisła za nich przepłacała i nabijała im kasę. To właśnie oni najbardziej okradali Wisłę, a nie zachodni managerowie. Samego Madziarę Wisła spłacała wiele lat, nawet nie wiem, czy już ostatecznie spłaciła. O to tak walczy Koaliczek.
Ostatnio edytowane przez Markus : 19.03.2024 o godz. 19:35.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując