Karherop napisał(a):

Może obaj się już wstrzymajcie bo na razie nie wiadomo czy w ogóle Omrani zagra u nas chociaż minutę. Jak rozwali się na starcie jak kiedyś Pereira to nawet nie będzie z czym dyskutować.
Życzę sobie żeby tak nie było, ale w razie czego to okazuje się że Żyro wrócił do drużyny w nienajgorszej formie. Co już jest super opcja w sytuacji gdy Sobczak z Rodado zaczynają razem w 1 składzie.
|
Żyro na razie bardziej truchta niż biega, ale w końcówce meczu jak rywale oddychają rękawami to nie jest taki problem jak przez większość poprzednich lat, kiedy umieraliśmy my. Fakt że zaliczył kluczowe podanie, chłop w piłkę zawsze umiał grać, dlatego może być przydatny.
I tu przechodzimy do Omraniego (a także Bregu) - potrzebujemy kogoś kto choćby na ostatnie 10-15 minut da jakość, a nie Olejarkę, który jeszcze rozbuja rywala podając na kontry. Żyro na boisku myśli, widzi i ma umiejętności techniczne żeby to wykorzystać. Omrani pewnie też będzie miał, bo w piłkę umiał grać bardzo dobrze (zanim zniszczył sobie karierę).
Musi być ktoś kto celnie poda na czystą pozycję, kto przyjmie, kto strzeli. Nie będzie to Kutwa, Duda, Olejarka, Szywacz czy inne drewienko. Duda jak strzela to bramkarz może już kierować się za linię boczną po piłkę, jak podaje w pole karne to dwa-trzy metry za daleko. Kutwa w ogóle nie strzela i nie podaje etc. Jak mamy mecz wygrać to ktoś musi te dwie-trzy kluczowe akcje dobrze rozegrać. I tym kimś jest Bregu, Alfaro, Goku, Rodado, Sobczak, Jaroch, Żyro.
Jeśli Omrani swoją akcją wygra nam jeden mecz to było warto. W tamtym sezonie tyle nam brakło do bezpośredniego awansu.
Cała reszta to folklor dla pasjonatów którzy wierzą że zrobi karierę ktoś kto nie umie strzelić ani podać a Wisła zarobi na nim miliony. Może się tak zdarzyć, ale szczerze wątpię, choćby dlatego że w jego wieku jest masa chłopaków którzy nie mają kołka zamiast stopy.