FraMat napisał(a):

Muszę się odezwać.
Nigdy, ale to przenigdy nie traktowałem opisywanej przez mnie sytuacji jako "nieporozumienia" między obydwoma panami czy "niechęć" jednego do drugiego.
Chciałem tylko pokazać, że moim zdaniem w tamtym czasie Rude jeszcze być może sądził, że wystarczy sama wiedza teoretyczna i analityczna do pokonywania rywali. Co było moim zdaniem błędne.
|
Chciałeś pokazać że Rude "być może" coś sądził Twoim zdaniem "błędnie", bo na jednym z ujęć kamery nie chciał słuchać Jopa.
Powołując się na tą jakże głęboką i jednoznaczną scenę uznałeś, że może tam chodzić o zrozumienie istoty gry polskich pierwszoligowych zespołów i w związku upomniałeś się o to, by Hiszpan słuchał Polaka, bo już wiedziałeś, że go w tej konkretnej sprawie najwyraźniej nie słucha.

A jakże.
Oczywiście nie chodziło Ci o wskazanie i zaakcentowanie niezgody, lekceważenia Jopa itd, tylko o słuchanie go w sprawie polskiej ligi, bo byłeś przy tej sytuacji obok i wiesz jaka była jej istota.
A jakże.
Czytasz się czasem?
A co do Omraniego: gdzie konkretnie w rumuńskiej prasie pada określenie "pączuś"?
Cały czas próbowałeś wmawiać na podstawie wątpliwych i nieaktualnych już rumuńskich źródeł, że to zawodnik z nadwagą, ważący nawet ponad 120 kg, co klub zweryfikował i co okazało się bzdurą. Oczywiście nie robiłeś tego, by zniechęcić do jego zatrudnienia, nie zajmowałeś w tej sprawie żadnego stanowiska, nie nadawałeś mu pogardliwych etykietek na forum, no skąd.
Świadomie lub nie (zakładam pierwszą możliwość, bo głupi nie jesteś) kolportowałeś nieprawdziwe informacje dotyczące zawodnika, a przynajmniej mające się nijak do jego obecnej sytuacji zdrowotnej i wagowej. Rzucałeś teksty psujące jego wizerunek jeszcze przed podpisaniem kontraktu, oceniałeś go robiąc z niego nie przymierzając zblazowanego żula. Krótko mówiąc, wiedząc że klub śledzi media społecznościowe pracowałeś nad uwaleniem tego transferu podpierając się rumuńskimi opowieściami i bajkami.
Takie są fakty.