|
Trener podsycał rywalizację w zespole w okresie przygotowawczym i nie mam powodów wątpić, że odkładał decyzję, bo miał bramkarzy o zbliżonym (niskim) poziomie.
To nie zmienia faktu, że zdaniem niektórych Broda tę rywalizację wygrywał (i w tym przedmiocie zalinkowany artykulik to jest źródło). A także tego, że Broda nie był skazany na ławkę, zaś Raton nie miał pewnego placu.
Takie jest moje spojrzenie, uważam, że to uczciwe postawienie sprawy. Kłócić się nie zamierzam, bo nie warto.
|