Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#116
Stary 16.03.2024, 23:20
Markusiku : daruj sobie wycieczki.

Ratonik nam wybronił fajnie sam na sam i raz fajnie wyłapał trudne dośrodkowanie. Generalnie wyglądał całkiem poważnie poza dwoma sytuacjami w których mógł nam zawalić całe spotkanie....

Gdyby miał mniej szczęścia to byśmy z Miedzią przegrywali 1:2 po jego wielbłądach.
Pisanie, że raz się pomylił i ignorowanie wsadzenia na minę Dudy, po czym powinniśmy stracić bramkę, to zwykła manipulacja.

Jedynie kwestią czasu jest jak nam zapierdzieli jakieś punkty. Każdy bramkarz czasem broni sam na sam, ba - wg statystyk sytuacja sam na sam - nazywana potocznie setką to jakieś 30-40% szans na gola. 60-70% ma bramkarz. Nie piszę, żeby deprecjonować to, że poza dwoma karygodnymi błędami zagrał dobrze. Bo zagrał. Ba, gdyby usunąć te dwie sytuacje można powiedzieć, że zagrał świetnie.

Trzeba pamiętać, że praktycznie każdy bramkarz czasem pomaga. Dla mnie najważniejsze, żeby nie odpierdzielał baboli. I mam w nosie, że częściej wyjdzie do dośrodkowania - naprawdę. Co do Brody - w tych meczach co grał - grał OK. Nie widziałem na tyle jego meczy, żeby mieć jakąś zdecydowaną opinie nt jego warsztatu. Wiem jedynie, że nie ma tendencji do takiej elektryki jak Raton.

Chłop jak nie odwali czegoś co mecz to jest chory na wory.
Co to za bramkarz, który praktycznie w każdym meczu musi coś odwalić?
A jak w jednym-dwóch jednak nie odwali to w kolejnym nadrobi z nawiązką?

Nie widziałem w profesjonalnej piłce - na żadnym poziomie - nawet 3 ligowym - bramkarza, który miałby tak wysoki odsetek kiksów i baboli. Goście, którzy mylili się od Ratona 3-4 razy rzadziej byli tu uznawani za elektryków. Nie rozumiem jego fanclubu. Bramkarz ma przede wszystkim : nie szkodzić. W drugiej kolejności pomagać drużynie. W tej kolejności.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 16.03.2024 o godz. 23:47.
Odpowiedz cytując