Patryko napisał(a):

|
Ale o czym my w ogóle dyskutujemy? Niech się Broda najpierw wyleczy, bo ilekroć miał szansę na zajęcie miejsca między słupkami, tylekroć się rozsypywał. Dużo zdrowia mu życzę, bo tego mu brakuje najbardziej i bez tego nic w piłce nie osiągnie.
|
Broda podobno wrócił już do treningów z drużyną, więc niedługo zacznie się wciskanie go do składu przez wiadome elementy. Mimo że u Rude raczej nie zagra. Nie dlatego bo nie jest Hiszpanem, tylko dlatego bo jest - jak już wspomniałem - drewniakiem przyspawanym do linii, a to u Rude nie przejdzie.
Rude bardziej od straty pojedynczych bramek po babolach obawia się spadku jakości wyprowadzania piłki i zostawiania hektarów wolnego pola przed bramką (bo Broda nie wyjdzie) albo uwiązania tam stoperów. Nie wiem czy zauważyliście, ale w fazie ataku Colley wchodzi aż pod pole karne przeciwnika. To nie możliwe z bramkarzem przywiązanym łańcuchem do linii.