krysztal napisał(a):

No a Rude jak na razie na jeden mecz wypadł kluczowy Carbo i dostaliśmy w pape od Tychów.Można tak sobie przerzucać do usranej śmierci.Mi się ten mecz podobał.Chyba pierwszy za Rude gdzie czuć było że to wygramy.Porównałbym to spotkanie do Wisła -Pogoń za Hyballi.
Porównania do Sobolewskiego nie maja sensu.To tak jakby porównywać majątek królewskiego i Cupiała
|
A od kiedy Carbo jest kluczowy? Po Rzeszowie połowa znawców twierdziła, że jest cienki.
Z Tychami nie było problemu z tym, że nie ma Carbo, tylko z tym, że na jego miejsce wszedł Sapała. Nawet debiutant byłby lepszy. Zmarnowaliśmy setkę, za chwile dostaliśmy bramkę i siedliśmy mentalnie. Pod koniec trochę się spieliśmy ale brakło szczęścia i czasu.
Tylko ci co od początku psioczą na Rude, zaczęli twierdzić, że nic się nie zmieniło. W porównaniu do drużyny Sobolewskiego, stąd oczywiste dowody że chyba jednak się zmieniło i to na lepsze.