Ja też spodziewam się meczu podobnego do tego w Gdyni, aczkolwiek trzeba zwrócić na jeden szczegół - murawę.
U nas boisko wraca już chyba powoli do stanu sprzed wysypania go hałdami piachu, w Gdyni bardziej przypominało kretowisko.
Stawiam na wyrównany mecz do momentu, w którym jedna z drużyn kolokwialnie spuchnie i wydaje mi się, że nie będzie to Wisła
