|
Ale to Królewski podaje raport z tego ile ma kasy dzień po meczu i płacze, że mało i nie ma z czego zapłacić za stadion itd? Równie dobrze można powiedzieć, że koszt organizacji meczu można pomniejszyć o 200 tys, bo za stadion trzeba zapłącić przed meczem więc skoro już na to kasa poszła, to później organizacja jest tańsza (analogicznie, że skoro karnety już wczesniej poszły, to nie tworzą przychodu).
Przecież tu nie chodzi o policzenie tego ile kasy jest kilka dni po meczu, tylko trochę szczerości i podliczenie jak to realnie wygląda. A akurat kwestia sprzedaży karnetów jest stała więc tak jak z góry wiadomo, że na organizacje meczu ma iść 200 tys, tak samo można do przychodów doliczać sobie stałe sumy, np te za karnety, bo to już jet znane wczesniej.
Także on nie chce podawać przychodu z meczu, tylko chce podać, że klub nic nie zarabia na meczu. I nie przeszkadza w tym to, że kasa z karnetów już poszła, bo nikt tu nie wymaga żeby pokazać ile dzisiaj ma kasy na koncie (powiedzmy, że po meczu z Widzewem było te 300 tys z zysku na koncie), tylko takiego ogólnego zestawienia ile było(karnety)/jest kasy z meczu.
I to co mówisz się jeszcze może jakoś bronić - "kasy z karnetów już nie ma więc tak to jest liczone - o tyle udawanie, że przychodu z cateringu nie było ale był koszt 130 tys., to już jest jawne oszukiwanie, na chama. No chyba, ze kiełbasy były już sprzedane do karnetów i kasa za nie jest dawno wydana, to wtedy przepraszam. I oczywiście ci co kupowali bilety to kiełbasy nie jedzą wcale.
Tak samo kłamanie, że mecz się zwróci jak będzie 16 tys widzów. No nie, mecz się zwróci jak będzie do 6-7 tys karnetowiczów, sprzedane 9-10 tys biletów. Nie daj bóg gdyby się nagle sprzedało 25 tys karnetów, to by Jaro zakomunikował, że teraz aby mecze się zwracały musi być 35 tys ludzi na stadionie, ewentualnie te kilka tys nadwyżki by mogło w cenie biletu oglądać mecz na telebimie przed stadionem.
Zaskroniec się strasznie sam w swoich kłamstwach zakręcił. Pożera własny ogon.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 14.03.2024 o godz. 21:20.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|