Cytat:
|
Żaden trener niczego Ci nigdy nie zagwarantuje, ani Rude, ani Moskal, ani Brosz. Mam zresztą dziwne przeczucie że wyżej wymienieni Polacy wcale się nie palili żeby sprzątać po Sobolewskim. Parafrazując genialną w swej prostocie myśl MaLk - "wystraczy że wygrasz wszystko, bo jak nie to będziesz winny braku awansu i bankructwa Wisły". Aż się dziwię że nie było chętnych...
|
Żaden nic nie gwarantuje ale ma swoje zalety i zwiększa/zmniejsza prawdopodobieństwo. Jest bardziej prawdopodobne, że Papszun by ogarnął niz Rude czy Sobol. My musieliśmy wybierać w gównie więc łatwo nie było aczkolwiek wybraliśmy:
- gościa, który nie znał kompletnie Wisły, ligi, realiów wymogów a co za tym idzie presji itp itd po to aby dokonał cudu i awansował bezpośrednio (mile widziana opcja)
- do klubu gdzie prawdopodobnie zakończy się sezon barażami zatrudniliśmy gościa, który 3 razy dał ciała w barażach
- do klubu na skraju upadku, zatrudniliśmy gościa, który 2 razy był trenerem, ma 1,5 roku doświadczenia, pracował w cienkiej lidze kostarykańskiej i słabej III lidze hiszpańskiej, a przyszedł tu walczyć o eklapę
No lepiej wybrać nie mogliśmy. Na podobnej zasadzie robimy transfery - a mam wąską kadrę to nakupuję grubasów żeby do formy wracali rok, jak nie wrócą to przecież nic się nie stanie, albo lepiej, kaleki z grupą inwalidzką pozatrudniam, na pewno nasi medycy ich wyleczą. My tak usilnie prosimy się o problemy, że w sumie cud, ze ten klub jeszcze trwa.