|
Uryga od dawna gra na alibi. Jego ratuje w tym momencie opaska kapitańska, tak jak do niedawna Łasickiego.
Tak naprawdę od powrotu po kontuzji gość nie daje większej stabilizacji w obronie. Na jego szczęście miał za konkurentów komicznego w tamtej rundzie Łasickiego i Eneko, który szybko musiał łatać dziury na LO. Uryga wskoczył z automatu bez pełnych przygotowań i po chwilowym wzroście szybko zaczął dostosowywać się do ogółu.
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale
Sekciarz spadkowy
|