|
Zaczyna się tworzenie fałszywej narracji forsowaniem sarkazmu typu: "tak Tychy straszliwie nas obnażyły, rozgromiły nas jedną bramką."
Otóż, jeśli ktoś nie spał w trakcie tego meczu to widział doskonale, że taktycznie Tychy nas zjadły.
Oni nie potrzebowali nam strzelić "siódemki".
Im wystarczyła spokojna gra doskonale taktycznie ustawionego zespołu, który naszym nie dał nawet pierdnąć i strzelenie jednego gola.
Reszta była sprawą spokojnego wybijania piłki, blokowania strzałów, przechwytywania wrzutek do nikogo.
Tak żeby się nie przemęczyć skoro 3 dni wcześniej grało się zaległy mecz.
My byliśmy bezradni jak dzieci we mgle, bez pomysłu jak rozerwać szczelną obronę.
I nie sadzę, że nawet obecność w tym meczu Carbo zamiast Sapały cos mogła zmienić.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|