Cytat:
Dostałeś proste pytanie defetysto.
Czy odrobienie 4 punktów kiedy do zdobycia jest 30 to coś niemożliwego?
Zamiast odpowiadać snujesz te swoje kasandryczne wizje, które mają zepsuć atmosferę. Smerf maruda.
|
Czytać nie umiesz, liczyć nie umiesz. Przecież 11 meczów to 33 pkt do zdobycia. A do odrobienia nie mamy 4, tylko 6.
Przy takiej grze, gdzie co drugi mecz tracimy pkt, a Lechia wygrywa mecz za meczem, to jest niemożliwe odrobienie nawet 1 pkt.
Ja wiem, że twoje ulubione zajęcie to okłamywanie siebie i innych ale póki co to mamy w tej rundzie zdobyte 7 pkt.
Lechia 12,
Arka 10
Tychy 7
Motor 8 (1 mecz więcej bo zaległy grali)
Miedź 8 (też + 1 mecz więcej)
Łęczna 8
Katowice 12 (też 1 mecz więcej)
No jak widać idzie nam bardzo dobrze, jesteśmy na najlepszej drodze do bezpośredniego awansu. Wszyscy albo nas gonią, albo nam uciekają. Nawet z frajerskimi w tym roku Tychami przegraliśmy, gdzie była szansa żeby mieć te 3 pkt więcej i być w czołówce punktujących,a Tychy pogrążyć.
I tak to właśnie wygląda, ciągle brakuje tego 1 cm czy jednej setnej sekundy... Jesteśmy ciency, jak by nie patrzeć na statystyki, jakich tabel by nie tworzyć, jakich średnich nie wyciągać.
Był dobry mecz z Widzewem, zakończony podwójnym fartem. W reglaminowym czasie jedynie remis. Było dobre kilkanaście minut z Arką. I to na tyle. Reszta meczów to cienizna.
Wygraliśmy z Opolem (póki co 3 mecze i zdobyte 3 pkt oraz Stalą, 4 mecze w tym roku i okrągłe 0 pkt.
Pajacować i podniecać się można, możemy do końca udawać, że teraz czeka nas super seria wygranych, lepsza od tej za Sobola. Niestety, ogrywamy totalnych ogórów, walimy głową w mur z tymi lepszymi, tracimy punkty. Zaraz przyjda mecze z niby słabszymi, już przegraliśmy z tymi słabszymi Tychami, a zaraz czekają mecze z drużynami, co punktują podobnie jak oni na wiosnę.
Udawaj dalej. Ciekawe kiedy przestaniesz pajacować i przeprosisz.