Cytat:
|
Szansy można upatrywać w tym, że jeszcze gramy z Lechią.
|
Niby tak, niby nie. Bo równie dobrze może to być gwóźdź do trumny. Lechia, której remis wystarczy (zapewne), może zamurować bramkę, strzelić coś z kontry i będzie do widzenia. Z drugiej strony zawsze w takim meczu bezpośrednim można wygrać = rywal traci = można odrobić.
Gdybyśmy grali dobrze, punktowali dobrze, to by nie trzeba rozważac dziesiątek scenariuszy co, jak, z kim i po co. Teraz to już jest zwykłe łudzenie się. Raz wygraliśmy w tym roku - fajnie, przegralsmy w kolejnej kolejce - szkoda, już trzeba kombinować, ze dalej się będzie wygrywało, to wygraliśmy - fajnie, i znowu strata pkt, remis - i znowu jest wymyslanie, że teraz na 11 się wygra z 9 i super, że Lechia po drodze.
Niestety ale już któryś rok, co sezon jest tylko liczenie co potrzeba do utrzymania albo awansu. Masakra. Punkty tracimy, utrzymanie/awanse uciekają ale przecież zawsze do końca można liczyć, dopóki szanse matematyczne się nie skończa.
Zgodnie z takimi założeniami to właśnie TBB i Znicz się podniecają, ze wystarczy im wygrać 11/11 i jest szansa, ze da to awans bezpośredni.