Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#149
Stary 10.03.2024, 11:28
Musiałem to ględzenie czytać na trzy razy w sumie to niezła metoda. Tak intensywnie biadolić żeby samo czytanie obniżało nastrój. Propagandysta się rozwija.

Ja kłamię, bo narzekanie nie jest na remis z liderem na wyjeździe tylko na 1 punkt który nie wiele nam daje. Hmm mistrzowskie.

Średnią z dwóch meczów porównywać do średniej z czterech meczów, można bo pasuje do tezy. Ale o średniej z dwóch meczów z Rzeszowem i Opolem już ne porówna. Ciekawe dlaczego.

Lista poprawiających się czy słabnących jest tak kabaretowa że nawet ciężko się odnosić.

Krzyżanowski Duda czy Coley grają o klasę lepiej.

Reszta też się poprawiła, są oczywiście tacy którzy kopią się po czole jak dawniej, Goku, Sapała są najbardziej w tym widoczni. Tyle, że to nie jest regres tylko pozostanie na starym mizernym poziomie. Po prostu tło czyli poprawa gry całości drużyny uwypukla słabsze ogniwa.

Podobno, albo nam coś wychodzi, albo nie istniejemy na boisku. Bardzo jestem ciekawy kiedy to nie istnieliśmy na boisku?

Nikt nie mówi że jest super. Gdyby było super to Vilar strzeliłby z Tychami 200 % sytuację, Sobczak wpakowałby w Gdyni na 2:1. Rude miałby 5 wygranych na 5 meczów. Ja mówię, że jest dobrze z tendencją do bardzo dobrze. Jeżeli wygramy z Miedzią, jest dwa tygodnie bez meczu, sytuacja zdrowotna powinna się poprawić, a każdy tydzień treningu będzie przynosił progres.


Ale tutaj można przeczytać, że sytuacja jest tragiczna. 6 pkt straty do top2. Armagedon. Ale top2 gra mecz między sobą. To ile jest tych punktów straty w rzeczywistości? 4? czy 3? Czy to jest tragiczna sytuacja jeżeli zostało 30 pkt do zdobycia?

No i jeszcze baraże. Zdaniem naczelnego defetysty, to jest rzut monetą . Czy w takim razie cały puchar Polski to seria rzutów monetą? Wziąwszy pod uwagę, rzut w którym już wzięliśmy udział poszło nam całkiem nieźle.

Jednym słowem usilne malowanie obrazu dramatu, tragedii jest zwyczajnie męczące i nie wytrzymuje zestawienia z rzeczywistością. Zwłaszcza kiedy trwa od pierwszego dnia po ogłoszeniu nazwiska nowego trenera. Zafiksowanie postąpiło już tak daleko, że propaganda zaczęła walczyć z kalendarzem. Otóż od 07.01 do 8.03 minęło już trzy miesiące i efektów pracy trenera nie widać
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując