Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#147
Stary 10.03.2024, 09:21
drozd
Cytat:
Właśnie dokładnie tak to musi wyglądać. Stopniowy regularny progres. Jedziemy do lidera, który jest w gazie i jest narzekanie na remis. O czym to świadczy? O tym, że rośnie nasz potencjał
Pozostaje się tylko zaśmiać. W Wiśle w I lidze, czy za Brzęczka, czy od razu za Sobola, czy w tej rundzie wiosennej Sobola lub w tym sezonie za Sobola, cały czas wymagania są jednakowe, mamy wygrywać z każdym, czy lider, czy nie lider. Mamy wygrywać i awansować bezpośrednio.
Także dobre bajeczki, że nagle za Rude jest progres bo jest niezadowolenie z remisu.
Z tymże tu też oczywiście kłamiesz, bo niezadowolenie to jest z 1 pkt., przez który wiele nie odrabiamy do TOP2, nie tyle co z samego faktu, że zremisowaliśmy z liderem na ich boisku, bo w normalnej sytuacji gdzie nie musimy gonić i jest więcej niz 11 kolejek do końca, jest to dobry i satysfakcjonujący wynik.

Cytat:
Jaki jest powszechny odbiór zmian zachodzących w klubie to widać po ilości biletów sprzedawanych na mecze.
Debilizm w najczystszej postaci. Póki co nie ma danych aby stawiać takie tezy. Oczywiście zaraz będziesz pieprzył, że na PP po 30 tys ludzi przyszło ale to jest anomalia, jedyne emocje i sukcesy/potencjalne sukcesy jakie można zobaczyć w Wiśle od kilku lat + rywale ekstraklasowi. Równie dobrze można by powiedzieć, że mecz ze Stalą Rzeszów na początku sezonu przyciągnął dzięki Sobolowi albo nawet nie wiadomo dlaczego, 31 tys ludzi. No ale wiadomo, dlatego, ze Kuba grał pożegnalny mecz.
Zagraliśmy u siebie jedynie z Tychami, było 16 tys kibiców na meczu. W tym sezonie średnia jest około 14-15 tys. No rzeczywiście progres w ilości kibiców dzięki bajkom o AI niesamowity.

wolfy
Cytat:
Na razie Rude solidnie zbiera punkty i co najważniejsze - odblokował naszych piłkarzy mentalnie.
Mamy trudny terminarz ale 2 wygrane z cieniasami i remis i porażka z TOPką to nie jest solidne zbieranie punktów. Można powiedzieć, że to takie minimum przyzwoitości. A w naszej sytuacji, gdzie punktować trzeba ze 2,2 średnio, to punktowanie 1,75 (średnia się zwiększy teoretycznie jak terminarz będzie teraz łatwiejszy ale każda strata jak z Tychami czy Arką, sprawia, ze do tej średniej 2,2 może nigdy nie dobić) jest zwykłą stratą szans na gonienie top2.

Odblokował piłkarzy mentalnie tak, że nie umieją wejść w mecz przez pierwsze 45 minut.

markus
Cytat:
punktujemy, a nie tylko przegrywamy z czołówką tabeli, młodzi wreszcie się rozwijają, a nie stoją w miejscu lub cofają.
Tabela się zmienia co chwilę, szczególnie na początku sezonu ale dla ułatwienia przyjmijmy, ze obecne top 6 to ta stała czołówka.
Zdobyte punkty w tym sezonie z czołówką:
Arka dom 5:1
Miedź wyjazd 1:1
Motor w 1:4
Lechia w 0:0
Porażka jedynie z Tychami - to wyniki za Sobola

Średnio 1,6 pkt na mecz. Rude Remis i porażka czyli 1 pkt czyli 0,5 pkt na mecz
Problemem Sobola w tym sezonie było to, że tragicznie punktował ze słabymi rywalami. Akurat z czołówką to wyglądało
Nawet zaliczając do czołówki Katowice, Płock, Odrę i Łęczną (szczególnie chyba tam na początku sezonu Łęczna była wysoko a graliśmy z nimi własnie na tym początku) na 4 mecze Sobol zdobył 5 pkt. Jop dołożył jeszcze z Łęczną wygraną.
Także na bardzo małej więc niemiarodajnej próbie ale Rude wychodzi tutaj tragicznie.

W tamtym sezonie Sobol miał w 7 meczach z top6, 8 pkt. Także też lepiej niż Rude teraz.

Tak jak mówię, 2 mecze Rude to zbyt mało żeby to jakoś ocenić pod tym kątem ale wysmażyłeś idiotyzm więc skomentowałem. Generalnie no super punktujemy z czołówką, rzeczywiście lepiej niż wczesniej

Co do rozwoju piłkarzy, młodych i nie tylko młodych, bo też się często od lizodupców przewija na forum, ze piłkarze taki progres zrobili, że hoho.

Lepiej grają:
Colley
Krzyżanowski
Duda

Raton - chociaż on już raczej obniża loty do swojego poziomu
Sobczak, tutaj bym go nie umieścił. On już miał mecze gdzie dosłownie błyszczał, miał mecze gdzie dawał fajne zmiany i strzelał gole po kilku minutach od wejścia, był katywny w grze, a później mijał tydzień i chłop nie istniał na boisku. To samo jest póki co teraz, na początku roku też tu było po nim jechane, że gdzie on do pierwszego składu, póki co złapał formę na 2 mecze i zobaczymy czy ją utrzyma.
Carbo - trzyma swój poziom, jeśli juz to zaczyna ciagnać w dół zamiast do góry

Gorzej grają:
Rodado - na 5 meczów 1 bramka. On kiedyś był bardziej pod grą, był bardziej aktywny, więcej miał sam okazji i więcej pomagał innym
Alfaro
Olejarka
Goku - dramat
Szot
Jaroch

Można by też tu dodać Baenę.
Do tego cienki Bregu.

Rzeczywiście, drużyna zrobiła niesamowity progres.

Po raz kolejny merytorycznie wyjaśnieni manipulatorzy. Napisać można wszystko ale fakty sa takie jakie między innymi podałem powyżej.

Drużyna gra lepiej, więcej biega ale ogólnie albo nam coś wychodzi albo nie istniejemy na boisku. Rude wprowadza dobre zmiany ale najpierw przez 45 minut nas nie ma. Kilku piłkarzy gra lepiej ale jeszcze więcej gra gorzej. Miało nie być transferów, a jednak były. Problem polega na tym, że znowu nie wiadomo po co te transfery, Dziedzic na trybuny, Omrani do dietetyka a Bregu miał się chyba dłużej odbudowywać ale musi grać bo nie ma komu innemu tego robić i też jako ten mocny transfer, to póki co nic z niego nie ma pożytku.
Co do awansu bezpośredniego, bo taki był cel na ten rok i jak rozumiem cały sens zatrudniania na szybko kolejnego po Wuju i Sobolu strażaka, to punktujemy tragicznie (trudny terminarz póki co) ale tu też na terminarz nie ma co patrzeć, bo każdy wiedział jaki on jest. Abstrahując od rozpiski meczów, to takie punktowanie nie da nam na 100% awansu bezpośredniego.

Dalej mamy do czynienia z wmawianiem przez markusa, drozda i wolfyego jak jest super. Tymczasem jest podobnie jak za Sobola (lepiej niż za późniego Sobola, trochę lepiej a może identycznie jak ogólnie za Sobola).
Mówić można wszystko, że frekwencja lepsza, że Sobol gorzej punktował z czołówką - w sumie wstyd by było przy bilansie z czołówką Rudego 0-1-1 nawet coś takiego napisać. Tylko, że jak się spojrzy na liczby, fakty, nasze obecne wyniki i to czego potrzebujemy aby awansować, to sytuacja jest bardzo słaba.

Zobaczymy co dzisiaj zagra Lechia, bo może ta sytuacja być właściwie tragiczna za chwilę. 6 pkt straty do top2 oznaczało by, że na 11 meczów tak 8, najlepiej 9, a może i 10 trzeba by wygrać. Bo wtedy Lechia i Arka jeśli wygrają 8 na 11 to mają 24 pkt + ta 6 pkt strata obecna, sprawia, że musimy wygrać 10, przy ich 7 wygranych musimy wygrać 9 - nie chce mi się bawić w małe tabele, plus minus to wypisuję teraz.
Nawet wygrać 8/11 to właściwie musimy tę serię Sobola powtórzyć, to jest punktowanie na poziomie 2,18 - i tak to nam nawet teraz pewnie nic nie da, a już np potrzeba bilansu 8-1-2 to punktowanie na poziomie 2,27 na pewno tak będzie skoro teraz Rude punktuje 1,75

Także powoli zbliżamy się do kresu możliwości matematycznych... Póki co to bliżej do katastrofy niż sukcesu. Baraże beda niczym rzut monetą. 2 lata w I lidze, dalszy byt Wisły postawiony na szali w 1-2 meczach. Nic tylko pogratulować Krlewskiemu jeśli tak będzie znowu.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując