wolfy napisał(a):

Twoja teza jest bezsensowna, bo Jop nie ma doświadczenia w żadnej lidze poza okręgową. Jeżeli już, to Rude powinien sluchać Kmiecika, bo to on ma większe doświadczenie w polskiej piłce JAKO TRENER 
Bredzisz jak potłuczony, budujesz legendę kolesiowi który poprowadził drużynę W DWÓCH MECZACH pierwszej ligi - byle tylko hejt się nadal lał, byle tylko nasikać Rude na buty.
Żenujące.
|
Chyba nie ma sensu rozmawiać z kimś, kto nie stara się nawet o zrozumienie słowa pisanego.
Napisałem wyraźnie, w innym temacie, ale widocznie nie umiesz czytać, że:
- "Naprawdę nie mam nic przeciwko Rude - chciałbym tylko, żeby "uczył się" szybciej."
- "I jeszcze raz, może w końcu dotrze do ciebie: Nie jestem przeciwko trenerowi Rude. Doceniam, co robi, ale w przeciwieństwie do niektórych widzę tez popełniane przez niego błędy i to, że nie do końca spełnia oczekiwania jakie zostały wśród kibiców wzbudzone przez choćby takiego Markusa jak teza o tym, że do hiszpańskiego zaciągu potrzebny jest jeszcze hiszpański trener i wszystko zacznie hulać jak nigdy. I nie hula.
Jeśli zwracam uwagę na to, że widać Jopa podchodzącego do Rude i mówiącego mu coś w trakcie meczu (nie wiem, może Twoim zdaniem umawiają się na piwo?) to dlatego, że sądzę., że taki Jop naprawdę może udzielać Rudemu cennych wskazówek - nie co do jego warsztatu, ale co do typowych polskich rozwiązań w polskiej piłce, niezależnie od poziomu rozgrywkowego. Może mu zwrócić uwagę na rzeczy, których Rude nie do końca dostrzega w polskiej piłce, bo nadal "się uczy". Jeśli jest mądry to z takich uwag Jopa skorzysta.
I nigdzie nie twierdziłem, że to Jop ograł Arkę.
Lubisz komuś wtłaczać poglądy, których dana osoba nie ma, a potem z tymi poglądami bohatersko walczyć."
Jop ma za to doświadczenie grania w polskiej lidze i znajomość jej realiów, znajomość piłkarzy, co dla Rude jest sporą nowością.
Inaczej po co by go wsadzano do sztabu I drużyny?
A Kmiecik nigdy nie był trenerem, chyba ze honorowym, dla picu, żeby był ktoś z licencją.
Jedynym pełnoprawnym trenerem był od 1 lipca 97 do 10 listopada 97 w ... Grecji.
Całe 4 miesiące...
Tak więc może doradzać co najwyżej w Grecji. (pomijam Dalin, Płonień czy Garbarnię)