Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#133
Stary 09.03.2024, 13:43
wolfy napisał(a):Wyświetl post

Jeśli odsiejemy hejterów takich jak Karherop, FraMat, Jaroo1 czy ciacho, którzy są bardzo aktywni - to nie jest już tak źle. Progres jest widoczny w wynikach, grze i taktyce. Statystyki które tak kłują w oczy niektórych to pokazują.
Dokładnie. Jest progres w stosunku do tego, co było kilka miesięcy temu zarówno w sposobie jak i organizacji gry oraz w bieżącym reagowaniu na sytuację na boisku. Dzisiaj mamy pressing, wymuszamy błędy przeciwników, zespół jest ustawiony pod ich atuty, nie panikujemy już przy każdym stałym fragmencie gry dla rywali, punktujemy, a nie tylko przegrywamy z czołówką tabeli, młodzi wreszcie się rozwijają, a nie stoją w miejscu lub cofają.

Karherop pisze, jakoby Łobodziński zjadł taktycznie Rude. Tymczasem to my byliśmy ustawieni tak, że wytrąciliśmy Arce wszystkie ich największe atuty i skutecznie paraliżowaliśmy ich grę. Rozegranie na Czubaka zostało przeczytane i zablokowane przez nas, ich najlepszy strzelec był bezradny. Ustawieniem blokowane były też ich kontry, czy próby szybkiego rozegrania akcji od tyłu. Raton ładował piłki po autach, ale ich bramkarz również co chwilę zaliczał złe podanie.

Rude skutecznie ich sparaliżował od strony taktycznej. Gola strzelili tylko dlatego, że podarował go im kretyńskim zagraniem Szot, a największe zagrożenie stwarzali za sprawą ociężałego Urygi, który przez to źle się ustawiał i nie nadążał z kryciem. Więc jeśli ktoś kogoś zjadł, to bardziej Hiszpan Łobodzińskiego. Arka była zneutralizowana w konstrukcji akcji.

Myślę, że tylko kwestią czasu jest, aż do pierwszego składu wróci Łasicki, ponieważ przy tak wolnej parze stoperów jaką mamy obecnie każdy szybszy rywal już na wstępie będzie miał nad nimi dużą przewagę i jak stracimy piłkę w środku pola, bardzo łatwo będzie nas skarcić prostopadłym podaniem.
Ostatnio edytowane przez Markus : 09.03.2024 o godz. 13:47.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując